„WSZYSTKO PRZEMYŚLAŁAM DO KOŃCA. NIE MAM INNEGO WYJŚCIA - JAK SIĘ POWIESIĆ, NIE POZBAWIĘ MOJEGO JEDYNEGO SYNA DACHU NAD GŁOWĄ...”
To fragment listu, który przyszedł do redakcji „Nowego Ekranu”. Listu, który szerzej zacytuję pod koniec tekstu, kiedy będzie Wam, drodzy czytelnicy, łatwiej zrozumieć, w jaki sposób rodzą się w Polsce tak dramatyczne decyzje.
Próba samobójcza jest aktem najwyższej desperacji. We wszystkich religiach chrześcijańskich to grzech śmiertelny, w Islamie, w Judaizmie to akt wypowiedzenia posłuszeństwa Stwórcy, porównywalny do buntu aniołów. W buddyzmie i hinduizmie bezwzględnie cofa samobójcę w wędrówce duszy do dna istnienia przekreślając jego szansę na osiągnięcie oświecenia a nawet samoświadomości.
W Polsce wskaźnik samobójstw rośnie – przy czym piszę o tych, które wynikają wyłącznie z pogarszającej się sytuacji ekonomicznej i braku jakiejkolwiek pomocy ze strony państwa. Przy czym dzisiaj coraz częściej dotyczy ludzi, którzy – a chodzi o właścicieli małych i średnich przedsiębiorstw – radzili sobie z problemami, przy jakich armia urzędników tego państwa, po tysiąckroć poddałaby się. Ludzi, którzy przywykli do wędrówki pod wiatr, którzy w wolnorynkowej walce o pozycję, starali się przynajmniej znaleźć swoje miejsce w społeczeństwie i, często, dbać o tych najsłabszych.
Niech Was nie dziwi, że aktorami tego dramatu są również komornik, spółka pożyczkowa, która reklamuje się, jako bezpieczna i przyjazna. To duet, który pojawia się w większości spraw trafiających do nas. Przepraszam, często pojawia się także sędzia – najczęściej, współpracujący z komornikiem i firmą. Wszyscy reprezentują Polskę, kraj, który był i będzie mi ojczyzną. Wszyscy mają pieczęcie z godłem mojego kraju. I wszyscy kpią ze mnie i z Was w żywe oczy. Z kraju, w którym być może będą żyć moje i Wasze dzieci, czyniąc prywatny folwark.
Z Kariną Rosołowską korespondowałem od dawna. Po pierwsze urzekł mnie jej pęd do zbudowania ośrodka dla dzieci z porażeniem mózgowym. Po drugie mam sentyment do tego imienia. Po trzecie, wierzcie mi, lub nie, rozmowy i wymiana maili przekonuje mnie, że to człowiek ogromnie wartościowy. Z dziennikarskiego punktu widzenia przypadek, jakich wiele – współwłaścicielka rodzinnego przedsiębiorstwa, matka, która na kryzysowej fali odmów współpracy nadwiślańskich banków z sektorem małych i średnich przedsiębiorstw poszukała pomocy wśród niekontrolowanych przez nikogo firm udzielających pożyczek. Budowała z mężem pensjonat dla dzieci z porażeniem mózgowym w Ustroniu. Przyjeżdżała tam jako pacjentka.
- Takich ośrodków jest za mało, myślałam sobie – wspomina dzisiaj. - Kupiliśmy pensjonat, rozbudowywaliśmy go, z kredytu od toruńskiej firmy Janvest. Kupiłam konie, chciałam go powiększyć, stosować hipoterapię. Bo, wie pan, ta terapia czyni cuda w pracy z dziećmi z porażeniem mózgowym. Po wielu miesiącach spłacania kredytu przyszło załamanie pogody, chciałam negocjować z firmą od kredytu prolongatę spłaty. Albo sprzedać ten ośrodek, spłacić resztę kredytu i kupić małe mieszkanie w Warszawie. Nie wszystko musi się nam w życiu udawać. Ale pojawił się komornik.
Firma kredytowa nie negocjowała, tylko w błyskawicznym tempie zleciła cieszyńskiemu komornikowi Jackowi Jarkowi zajęcie nieruchomości. Na podstawie aktów notarialnych, do których tytuł wykonawczy chętnie sporządził cieszyński sąd. Rodzina Rosołowskich walczyła – na początku o wstrzymanie egzekucji, potem o odstąpienie od niej. Sądy, rejonowy, okręgowy – wyrok po wyroku przyznawały rację spółce Janvest. Dopiero Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę, że sprawa taka prosta nie jest. Postanowienie Sądu Apelacyjnego uchyla zaskarżone postanowienie Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej i sprawę przekazuje do ponownego rozpatrzenia wskazując, że postępowanie powinno być przeprowadzone ponownie i zupełnie inaczej.
To ważne, bo zaskarżone postanowienie jest główną bronią komornika, który 16 lutego, w czwartkowe południe chce odebrać jedyny dom Rosołowskich. Dla niego sprawa jest prosta. Ma, jak mi tłumaczył, tytuł egzekucyjny i zamierza z niego skorzystać. Właśnie teraz i koniec. A, że kolejne postanowienie sądu może diametralnie zmienić stan prawny i lokalu i egzekucji?
Po egzekucji już nic się nie da cofnąć. Nie będzie co wstrzymywać, nie będzie co unieważniać – jedna spółka zyska przygotowaną do działalności nieruchomość. A jedna rodzina straci dorobek swojego życia.
Firma Janvest reklamuje się jako ostatnia deska ratunku dla przedsiębiorców. „Janvest S.A. to pozabankowa instytucja finansowa. Została założona w 2001 przez osoby fizyczne i firmy związane wyłącznie z polskim kapitałem. Zasięgiem działalności obejmuje całą Polskę. Celem działalności spółki jest wspieranie działalności małych i średnich firm, poprzez różne formy poprawy ich płynności finansowej. Oferta jest skierowana przede wszystkim do osób i firm prowadzących działalność gospodarczą, ale też w wyjątkowych przypadkach do osób fizycznych. Dzięki zatrudnieniu osób o szerokim doświadczeniu w prowadzeniu działalności gospodarczej, rozumiejąc problemy z jakimi spotykają się polscy przedsiębiorcy, otacza klientów profesjonalną opieką oraz dostosowuje się do ich indywidualnych potrzeb. W sposób szybki i prosty, stosując nieskomplikowane procedury, wyposaża przedsiębiorców w środki finansowe niezależnie od stanu ich zadłużenia i zaległości publicznoprawnych”.
Komornik też jest uczciwy – tak mnie zapewniał w rozmowie. I, że jest dobrym człowiekiem, ale w tej sprawie firma Janvest skarżyła się na niego do sądu i skarżyła skutecznie, więc opóźniać egzekucji nie ma zamiaru. Poza tym jest urzędnikiem Rzeczpospolitej, więc jest obiektywny i wykonuje wyroki.
Dzisiaj w nocy – po ostatniej walce przeciw egzekucji – napisała do mnie:
„WSZYSTKO PRZEMYSLAŁAM DO KOŃCA. NIE MAM INNEGO WYJŚCIA - JAK SIĘ POWIESIĆ, NIE POZBAWIĘ MOJEGO JEDYNEGO SYNA DACHU NAD GŁOWĄ, CHCIAŁAM TYLKO MAŁE MIESZKANIE W W-WIE , ALE NIE !!! (…) WIESZAJĄ MNIE W IMIĘ SPRAWIEDLIWOŚCI !!! NIE MAMY SZANS , A TAK WIEM , ŻE PROKURATOR ZAJMIE STANOWISKO I INNE SŁUŻBY , BO TU TEN SĄD BYŁ I JEST STRONNICZY, OD POCZATKU BYLISMY NA STRACONEJ POZYCJI (…) TAK PANIE REDAKTORZE , DLA NAS NIE MA KONSTYTUCJI , MY NIE MAMY ŻADNYCH PRAW !!! JEŚLI STARSZA PANI MIAŁA ODWAGĘ SIĘ POWIESIĆ, TO JA TYM BARDZIEJ NIE BĘDĘ SIĘ BAŁA , ROBIĘ TO W IMIĘ SPRAWIEDLIWOŚCI W POLSCE , NIE TAKIEJ POLSKI OCZEKIWAŁAM , NIE DLA TAKIEJ POLSKI (…) ŻEGNAM PANA (…), BO JA TO WSZYSTKO PRZEMYŚLAŁAM NIE MA INNEGO WYJŚCIA , BĘDĄ MIELI TŁUSTY CZWARTEK . PRAWO JEST W NASZYM KRAJU DLA SZUBRAWCÓW, ZŁODZIEJI , TAKICH SĄDY BRONIĄ A DLA LUDZI ZWYKŁYCH NIE MA – PĘTLA”.
Coraz częściej mam wrażenie, że Pani Karina ma rację...
Taki jest mój kraj, Polska.

Kancelaria Komorowskiego informuje, że pan prezydent nie jest od pilnowania Konstytucji. Zatem pilnuje żyrandola. Ale czy w związku z tym nie powinien się podać do dymisji?
Prof. Witold Kieżun miał przeprowadzić przemiany ustrojowe w Polsce. Gdyby to zrobił, nie byłoby planu Balcerowicza, wielomilionowego bezrobocia i rozkradania polskiego majątku. Wybór gorszej drogi zaprowadził nas tu, gdzie jesteśmy...
Nie ma w Polsce służby, która nie wiedziałaby o nielegalnym składowisku toksyn w kujawsko-pomorskim oraz o zatruciu strategicznego w kraju ujęcia wody. Mimo to do wody wciąż trafiają styreny a na gospodarstwo rolne odpady z zagranicy.
Zauważyłem że tworzy się, właściwie wyłonił już dawno tylko się to zaostrza ,podział :
1.jedna strona :
wszelkiej maści klienci układów, pieniędzy, władzy.
W tej puli znajdują się zarządzajacy samorządami, i sędziowie i komornicy, kadra banków, urzędy i nieformalne powiązania układów.
Cechuje je oprócz wielu rzeczy jedna nadrzędna cecha >
EKSPLAOTCJA FINANSOWA I TRZYMANIE TUBYLCÓW W RYZACH POPRZEZ PRZYMUS PRAWNY I FINANSOWY.
BRAK TOTALNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI SPOŁECZNEJ.
2.druga strona :
obywatele tubylcy podlegający coraz większym daninom na poziomie generowanym przez rząd, pózniej przez samorządy, rożne dziwne banki i parabanki itd.
Cechuje ta stronę oprócz wielu rzeczy jedna wspólna najważniejsza cecha >
PONOSZENIE CORAZ WIĘKSZYCH OBCIĄŻEŃ I RESTRYKCJI PRAWNYCH I FINANSOWYCH BIERNIE PRZYJMUJĄC JE W ZAMIAN ZA MOŻLIWOŚĆ GŁODOWYCH ZAROBKÓW LU PROWADZENIA DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ POD WARUNKIEM OBSŁUŻENIA WSZYSTKICH CHĘTNYCH KLIENTÓW WYMIENIONYCH W PKT.1
Mam nadzieję tylko że niedługo w tym kraju coś się zmieni.
A do tego potrzebna jest zmiana systemowa i to głęboka.
Problem w tym, że każdy system ma to do siebie, że w sposób doskonały unika entropii i ma mechanizmy, które go bronią. Najpierw trzeba więc uderzać w te mechanizmy. Stąd gorącym jestem poplecznikiem zniesienia bankowego tytułu egzekucyjnego. Absolutnie uważam, że banki powinny dochodzić swoich należności od nieuczciwych klientów - ale jednak w sposób przewidziany przez prawo rzymskie, czyli w obecności strony przeciwnej. Aż nadto wiele widziałem nadużyć w tym obszarze.
I dalej - gdybym dzisiaj napisał, że rząd (w całości) powinien stanąć przed Trybunałem Stanu i przeprowadził stosowny na to dowód, jutro zostałbym zatrzymany pod byle pretekstem. I pewnie znaleziono by u mnie np. narkotyki albo pornografię. Na tym polega mechanizm samoobrony systemu - jednostki się eliminuje. Można przy pomocy służb, można ekonomicznie. To temat na dłuższy materiał.
System ma tylko jedną słabą stronę: każda jej część ma swoje imię i nazwisko. Więc trzeba komorników, sędziów, bankowców co to sobie wypłacają wysokie premie, wymieniać z imienia i nazwiska. Niech się nauczą odpowiedzialności za swoje decyzje - przynajmniej za te, którymi wpływają na pozostałych członków społeczności.
Wiem jak działają w Polsce sądy i administracja.
Ale na Boga!!!
Samobójstwo?
Stanie przed tymi, którzy przeżyli łagry, białe niedźwiedzie, szucha, Oświęcim, stracili wszystko, nie tylko majątki lecz bywa, że wielu, a czasami wszystkich najbliższych. A jednak potrafili nie tylko powrócić do życia, ale nierzadko wychować parę pokoleń uczciwych ludzi.
A tu Pani źle obliczyła ryzyko. Przykre.
Ale nie tragedia.
Nie róbmy z tego paranoi, bo okaże się za chwilę że 10% Polaków powino się powiesić.
to i nie można się dziwić, że istnieje ów tytuł bankowy
Panie Pawle posle Panu dzisiaj scan jednego dokumentu z Sadu Apelacyjnego w Katowicach, jest to uzasadnienie do Postanowienia sygn akt I ACO 11/03 z dnia 29/05/2003 oddalajacego wniosek powoda o o wylaczenie Sedziow Sadu Okregowego w Bielsku-Bialej ze sprawy o odszkodowanie spowodowane lamaniem prawa przez funkcjonariszy z prawniczego srodowiska. Do odpowiedzialnosci zostal wlaczony skarb panstwa ktory reprezentowal Prezes Sadu Okregowego w Bielsku-Bialej.
Powod wniosl o wznowienie postepowania, poniewaz pierwotna sprawa o odszkodowanie toczyla sie w sadzie pozwanego Prezesa i Sadu Okregowego w Bielsku-Bialej i postepowanie prowadzila sedzia podlegajaca bezposrednio sluzbowo stronie pozwanej czyli swemu szefowi Prezesowi tegoz sadu.
Sedzia Agnieszka Kaluza oczywiscie sprzeniewierzyla sie niezawislosci i bezstronnosci.Strona pozwana Prezes majac swego czlowieka do orzekania sprawe wygrala a powod byl na przegranej pozycji od poczatku. Postepowanie bylo pozorowane, ale trzeba bylo zaplacic koszty dosyc wysokie postepowania.
By wznowienie postepowania bylo prowadzone nadal w sadzie strony pozwanej czyli Prezesa Sadu Okregowego w Bielsku-Bialej i orzekala sedzia podlegla sluzbowo Prezesowi pomocny okazal sie Sad Apelacyjny w Katowicach sedziowie :
przewodniczacy ; SSA Edward Przeslanski /spr/
sedziowie : SA Iwona Wilk
SO del Tomasz Pidzik
A oto tresc uzasadnienia :
Powod w pozwie skierowanym do Sadu Okregowego Okregowego w Bielsku-Bialej domagal sie wylaczenia wszystkich sedziow Sadu Okregowego w bielsku-Bialej podajac iz pozwanym w sprawie jest Prezes Sadu Okregowego w Bielsku-Bialej, a poprzez wylaczenie chce uniknac stronniczego osadzenia sprawy przez sedziego, ktory podlega
sluzbowo bezposrednio tamtejszemu Prezesowi.
i dalej zwroccie uwage:
Z zalaczonych do akt sprawy oswiadczen wszystkich sedziow Sadu
Okregowego w Bielsku-Bialej wynika, iz nie zachodza przeslanki z art 48 k.p.c. do wylaczenia ponadto sedziowie oswiadczyli, ze nie znaja osobiscie zadnej ze stron.
Oczywiscie na podstwie tego postanowienia SA sedzia Marta Garapich
podlegajaca stronie pozwanej Prezesowi Sadu Okregowego czyli jej bezposredniego szefa odrzucila wznowienie postepowania .
Wobec powyzszego mam pytanie do wszystkich sedziow Sadu Okregowego w Bielsku - Bialej naprawde nie znacie swego szefa
Prezesa Sadu Okregowego, by podpisac swoim nazwiskiem oswiadczenia w tej sprawie? Moze sie doczekamy odpowiedzi ?
Zey bylo jasniej ani w/w postanowienie ani uzasadnienie Sadu Apelacyjnego nie dotarlo do powoda by mogl sie odwolac ..
Tym dokumentom towarzyszy cala historia wykreowana przez funkcjonariuszy z prawniczego srodowiska - komus z koneksjami spodobala sie wlasnosc powoda i zrobiono wszystko by podczas jego nieobecnosci w kraju bez jego wiedzy wyprowadzic olbrzymie pieniadze
lamiac wielokrotnie prawo a okradzionemu wlascicielowi wystawic falszywy akt notarialny, ktory cz
Przyczyną biedy i degeneracji społeczeństw jest niesprawiedliwa redystrybucja w tym że społeczeństwie substytutu wymiany dóbr (pieniądz).
Bogaci się bogacą, biedni jeszcze bardziej biednieją - tworzy się tragiczne w skutkach rozwarstwienie społeczne.
Terroryzm finansowy obecnego systemu pieniądza jest ukrytą przyczyną zła jakie dzieje się w kraju.
szerzej:
- http://oburzajciesie.nowyekran.pl/post/27816,wojna-o-pieniadz-prawdziwi-wladcy-tego-swiata-rzadza-z-ukrycia
- www.demokracja-finansowa.pl Jacka Rossakiewicza (pisze również na NE),
- Ruch WiG - Urbasia: www.ruchwig.pl
Aby skonczyc poprzedni moj post, ktory jest urwany to nalezy dopisac, ze powinno byc ;
' okradzionemu wlascicielowi wystawic falszywy akt notarialny ktory czyni go przestepca w dwoch krajach.. Falszywa tresc aktu byla oczywiscie wykorzystana przez osobe niepowolana bo po to byl stworzony, by nekac nadal..
Na dzisiaj tyle, moze bede miec lepsze lacze w inny dzien.
Poniewaz powod mieszka za granica to jestem pewna, ze uniknal byc moze wiezienia pod byle jakim powodem albo psychuszki bo nie godzil sie przeciez z tym co zgotowali mu ci, ktorzy prawa strzec powinni a prawo wlasnosci mieli gdzies. Jak potrzeba to wszyscy jak jeden maz wypra sie znajomosci ze swoim szefem, ba nawet napisza oswiadczenia bez przymusu
Co jest przeciwieństwem tego ?
Wydaje mi się że wolność i podmiotowość jednostki. Jak powiedziała M.Thacher socjaliści traktują ludzi jako cyfry w systemie, a Bóg każdego stworzył nierównym ,myślę precyzując innym i każdy poprzez swoją inność powinien mieć prawo do własnego rozwoju uwarunkowanego indywidywidualnością. I nie ważne czy to jest robotnik, nauczyciel, uczony, sędzia i polityk. Wszyscy są sobie równi poprzez możliwość swojego naturalnego rozwoju.
Ruch WIG jak najbardziej.
pozdrawiam
Jestem absolutnie przekonany, że "ci ludzie" są całkowicie zaimpregnowani przed dostępem do takiej wiedzy
... kasa, kasa i jeszcze raz kasa ..
PS. "Po drugie mam sentyment do tego imienia."
Ja chyba jeszcze większy ... :)
Parcie na zmianę systemową to jedna sprawa.
Z drugiej strony praca organiczna i "wyłapywanie" po imieniu i nazwisku.
Ma to dwie strony.
Minus to zużyta duża ilość energii.
Ale plusem jest rozwój społeczeństwa obywatelskiego, bo walcząc i tworząc świadomość obywateli przechodzimy fulcrum, za którym jest już inna jakość człowieka i społeczności.
Polacy są niekiedy zbyt spokojnym narodem co póżniej skutkuje tym co mamy.
Najgorsza chyba jest zupełna bierność. Nie myślę żeby od razu wyjść na ulicę i rzucać kostką brukową, natomiast tysiące małych cegiełek tworzy zaczyn.
To jest jak z ANONYMUS. Jest tak rozproszony i różnorodny a jednocześnie skuteczny gdy trzeba.
Byłem zawsze za efektywnym działaniem.
Dlatego Panie Pawle takie działania jak pan wskazuje jak najbardziej.
Niekiedy żeby osiągnąć określony cel trzeba uderzyć pośrednio i okrężnie.
Efektywność i kreatywność.
Podam przykład z autopsji sprzed lat.
Początek lat dziewiedziąstych.
Na ziemi moich teściów, któregoś poranka pojawiają się robotnicy i spychacz ze spółdzielni mieszkaniowej. Bezprawnie po prostu uzgodniono z miastem w planie zagospodarowania, że tu będzie osiedle i nowe bloki spódzielni. Towarzysze oczywiście mają w d.... czyjąś własność i dom.
Po paru dniach zaczynają stawiać dżwig. Mogę być w...... , mogę pisać pisma, prosić nic z tego. Szukam efektywnego rozwiązania.
Interesuję mnie tylko jednorazowe efektywne "wbice" sztyletu wrogowi. Bez emocji ale aby uzyskać określony cel.
System jest nie do ruszenia, ludzie tak.
Decyzję o rozpoczęciu budowy wydał zastępca prezesa prezes d/s technicznych M....... .
Byłem ukierunkowany na określony target i jego skutek.
Tym celem był prezes. Gościu popełnił jeden błąd , który dotyczył jego a nie systemu. Nakazał postawić dżwig w odległości o kilka metrów za blisko w stosunku do domu, w którym mieszkaliśmy.
Stworzył zagrożenie życia według prawa budowlanego i k.k. .
Pojechałem i wytłumaczyłem towarzyszowi ze spółdzielni że jutro będzie miał problem, duży problem z kodeksu karnego z paragrafu...
Wygrałem. Gdybym walczył z systemem pewnie bym przegrał.
Czemu to piszę.
Nie możemy być owcami wśród wilków.
Po drugiej stronie są ludzie i mają swoje słabe strony.
Wykorzystują nasze słabe strony.
Dlaczego nie mamy wykorzystać ich słabych stron i błędów ?
Nie proszę Pana. Taka jest III RP. Państwo, które nasz kraj okupuje.
Chyba nawet hitlerowcy mieli dla nas więcej szacunku.
... kasa, kasa i jeszcze raz kasa ../ - sądzę, że część z nich nie zdaje sobie sprawy z tego, z jakimi emocjami mają do czynienia. I, że jednak, konsekwencje takich dramatycznych decyzji są namacalne i to właśnie ich obciążą.
A kasa... cóż - nie wiedzą, albo sprawiają takie wrażenie, że nie wiedzą, że trumna nie ma kieszeni.
Robimy wszystko, żeby jej pomóc - myślę, że pomożemy. A szansa... szansa jest zawsze. I wykorzystamy każdą. Raz jeszcze dziękuję.
W Polsce rocznie jest ok. 6000 samobójstw... W więzieniach i aresztach ok. 20... Ilu z nich z powodu nieszczęśliwej miłości - też na pewno , ale pozostali to samobójcy Z NĘDZY I BEZNADZIEI ORAZ ZE STRACHU PRZED EGZEKUCJĄ...
Za co kochać POLSKĘ ?
3. Jacy obywatele takie Państwo
http://pietkun.nowyekran.pl/post/52797,egzekucja-komornicza-czy-po-prostu-egzekucja
a pomocy ofiara systemu ma szukac w sposób opisany poniżej:
" W Polsce wskaźnik samobójstw rośnie – przy czym piszę o tych, które wynikają wyłącznie z pogarszającej się sytuacji ekonomicznej i braku jakiejkolwiek pomocy ze strony państwa."
Czuję podskórnie jakąś schizofrenię....
Ronald Reagan, przemówienie inauguracyjne. "Rząd nie jest lekarstwem z tej prostej przyczyny, że to on stanowi problem"
bohaterce artykułu oczywiście należy sie chrześcijańskie wspólczucie.....za resztę elektoratu wypada sie modlić...
Pawle Pietkun - to honor poznać takiego Tytana