Widz potrzebuje teatru, żeby na kilka godzin oderwać się od rzeczywistości i przenieść w inny, wyobrażony świat. W niektórych przypadkach po takiej podróży widz staje się wewnętrznie bogatszy - bo cudzymi oczyma spojrzał na własną egzystencję.
Spektakl Teatru Praskiego „Życie w zasięgu ręki”, który można oglądać w Teatrze na Bielanach zdecydowanie tę funkcję spełnia. Reżyser – Marcin Kwaśny sięgnął tym razem po tekst polskiej autorki Rubi Birden opowiadający historię Piotra – trzydziestolatka, który kocha, pracuje, ma rodzinę i przyjaciół, a od rówieśników różni go tylko (aż!) to, że ma zanik mięśni. Na oczach widza, zmagając się z chorobą główny bohater (w tej roli świetny Sławoj Jędrzejewski) nie tylko rozwiązuje problemy swoje i najbliższych, ale także dojrzewa do najważniejszej decyzji. Całym sobą pokazuje, że niepełnosprawność nie oznacza rezygnacji z miłości, pasji i przyjemności. Widzowi uświadamia, że ludzi na wózkach możemy traktować tak samo jak sprawnych – pełne humoru, brawurowo zagrane sceny Piotra z Maksem (Janusz Onufrowicz), Ojcem (Waldemar Kownacki) i Heleną (Dominika Łakomska). W warstwie fabularnej mamy wątki romansowe, rozstanie Piotra z Martą (Ada Fijał), rywalizację przyjaciół o względy Julii (Lida Sadowa), wreszcie głęboko skrywane rodzinne tajemnice. Ale fabuła to tylko pretekst do pokazania emocji. A te Kwaśny wydobywa po mistrzowsku, nie naruszając przy tym granic prywatności i nie każąc się aktorom obnażać. Precyzja, znajomość reguł rządzących sceną i znakomite wyczucie komizmu, którego uczy się w rodzimym Teatrze Kwadrat daje znakomity efekt. Akcja spektaklu wciąga widza, bohaterowie są wiarygodni, dają się lubić. Przekazują trudne prawdy, dają materiał do refleksji, ale nie moralizują. Na wiele pytań odbiorca sam sobie musi odpowiedzieć, a wieloznaczny finał daje pole do interpretacji.
Marcin Kwaśny tworzy z pasją, wymaga od twórców zaangażowania i dba o każdy szczegół. Dlatego elementy scenografii – np. portret Boba Marleya współgrają z rockową muzyką (skomponowaną przez Marcina Nierubca i specjalnie do spektaklu nagraną w studio), a kostiumy, zaprojektowane przez debiutującą w teatrze stylistkę Dorotę Williams znakomicie oddają charakter postaci. Plakat do spektaklu zaprojektował uznany na świecie polski grafik Rafał Olbiński, a klimatyczne światło stworzył Olaf Tryzna.
Spektakl można będzie zobaczyć w styczniu 27 (piątek) o godz. 19.00 i 29 (niedziela) o godz. 15.00 i 19.00. Bilety do kupienia przed spektaklem w Teatrze na Bielanach (ul. Goldoniego 1, Stacja Metro Wawrzyszew).

Kancelaria Komorowskiego informuje, że pan prezydent nie jest od pilnowania Konstytucji. Zatem pilnuje żyrandola. Ale czy w związku z tym nie powinien się podać do dymisji?
Prof. Witold Kieżun miał przeprowadzić przemiany ustrojowe w Polsce. Gdyby to zrobił, nie byłoby planu Balcerowicza, wielomilionowego bezrobocia i rozkradania polskiego majątku. Wybór gorszej drogi zaprowadził nas tu, gdzie jesteśmy...
Nie ma w Polsce służby, która nie wiedziałaby o nielegalnym składowisku toksyn w kujawsko-pomorskim oraz o zatruciu strategicznego w kraju ujęcia wody. Mimo to do wody wciąż trafiają styreny a na gospodarstwo rolne odpady z zagranicy.