Jak się będą czuli wyborcy PiS, kiedy partia Kaczyńskiego wejdzie w koalicję z Komorowskim i generałami WSI? To realny scenariusz. Zapowiedziany przez Jadwigę Staniszkis, która o PiS wie wszystko.
Jadwiga Staniszkis jest poważną osobą. Pani profesor dała się poznać jako uważny obserwator i wnikliwy analityk procesów politycznych. Jest też autorką ważnych opracowań i ciekawych projektów. Prof. Staniszkis ceni i korzysta z jej rad prezes Jarosław Kaczyński. Wszak to Staniszkis doradziła liderowi PiS wystawienie Czesława Bieleckiego do walki wyborczej o stanowisko prezydenta Warszawy. Ona miała wpływ na kształt kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego polegającej na przemilczaniu Smoleńska. I ona uprzedzała zmianę nastawienia Kaczyńskiego w II turze wyborów prezydenckich do SLD (wtedy, gdy postkomuniści stali się nagle „socjaldemokratami”, Oleksy politykiem „ lewicy średnio-starszego pokolenia", a Edward Gierek "komunistycznym, ale jednak patriotą"). „Super Express” informował, że 22 czerwca 2010 r. Marcin Dubieniecki konferował z Józefem Oleksym. Zięć śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie zaprzeczył mówiąc, że chciałby, aby SLD poparło Jarosława Kaczyńskiego w II turze. Mówił dziennikarzowi: „W kwestiach społecznych zarówno PiS, jak i SLD mają ze sobą dużo wspólnego. A najwięcej dla Polski po 1989 r. zrobił rząd Leszka Millera i Jarosława Kaczyńskiego.”
W ubiegłym tygodniu Jadwiga Staniszkis udzieliła wywiadu sobotniej „Rzeczpospolitej” (18-19.06.2011). Redakcja opatrzyła go tytułem: „Staniszkis: prezydent bliżej PiS” (źródło: http://www.rp.pl/artykul/675669.html) gdyż traktuje o projekcie współpracy PiS z Komorowskim, celem odsunięcia Tuska od władzy.
Tak naprawdę na scenie przedwyborczego dramatu - od którego zależą w pierwszej kolejności wyniki wyborów parlamentarnych, zaś w drugiej to, co się będzie działo w Polsce w najbliższych latach - aktorów jest znacznie więcej, niż Tusk, Komorowski i Kaczyński. W tle pojawiła się poważna inicjatywa Romualda Szeremietiewa budującego ruch „Polska w Potrzebie”. Lider PwP odwołuje się do różnych grup społecznych w Polsce – do absolwentów wyższych uczelni, dawnych działaczy antykomunistycznych, pracowników likwidowanych gałęzi polskiego przemysłu, ale także do obecnych i byłych żołnierzy zawodowych Wojska Polskiego. Ci ostatni mogą po wywiadzie z Jadwigą Staniszkis odczuć pewne zagubienie. Prof. Staniszkis mówi bowiem w swoim wywiadzie wyraźnie, że spodziewa się taktycznej współpracy między PiS a Bronisławem Komorowskim. Płaszczyzną porozumienia ma być środowisko wojskowe związane z Wojskową Akademią Techniczną. Wizja rozwoju państwa propagowana przez część wojskowych z WAT „jest bliska temu, co głosi PiS” - wyjaśnia Jadwiga Staniszkis, żeby zaraz potem dodać, iż ta wizja jest również bliska Komorowskiemu, a to ze względu na jego otoczenie i dawne związki z wojskiem, co zantagonizuje pałac prezydencki z Donaldem Tuskiem.
W jaki sposób PiS miałby współpracować z Komorowskim, skoro przynajmniej deklaratywnie są przeciwnikami nie tylko politycznymi?
Zdaniem Jadwigi Staniszkis „Komorowski ze względu na swoją drogę zawodową lepiej rozumie problemy wojska i zbrojeniówki. I szanse, jakie się za tym kryją”. I dalej: „jeżeli Komorowski wystąpi zdecydowanie z tą wizją lokomotywy technologicznego rozwoju, to może być chłodna kooperacja między nim a PiS. Tak jak było w czasach zimnej wojny na świecie”.
Środowiska generalskie zawsze były Komorowskiemu bliskie, choć nie wszyscy generałowie chcieli z nim współpracować. Komorowski ciągle powtarza, że ceni gen. Floriana Siwickiego oskarżonego o zbrodnię komunistyczną, a którego był zastępcą, gdy Siwicki szefował MON w rządzie Tadeusza Mazowieckiego. Komorowski darzy wielką estymą gen. Jaruzelskiego, który mu odpłacił komplementem jakoby Bronek miał jakąś „charyzmę”. Komorowskiego wielbi też gen. Dukaczewski, który radośnie oblewał szampanem wybór Komorowskiego na prezydenta. No i najważniejsze - Komorowski jako jedyny poseł PO głosował przeciwko rozwiązaniu WSI.
Tymczasem lwiej części przedstawicieli wojska bliżej jest do wizji wojska i Polski Romualda Szeremietiewa. Chodzi o tych wojskowych, z którymi z niewiadomych powodów PiS (deklaratywnie nie lubiące WSI) w wyborach prezydenckich występować nie chciało. Zignorowało również i nadal odrzuca proponowaną przez Szeremietiewem współpracę ( ruch „Polska w Potrzebie” zakłada przebudowę państwa także współpracując z PiS).
Pozostaje pytanie jak zareagują na „taktyczny sojusz” z Komorowskim wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, oczekujący każdego ruchu, który w zamiarach ma pomóc Polsce, lecz chyba nie spodziewali się współpracy – jawnej, czy ukrytej – z Bronisławem Komorowskim wywodzącym się ze skrajnie przeciwnego obozu politycznego. Jak się będą czuli zwolennicy PiS dopingujący tą partię w procesie likwidacji WSI, zdający sobie sprawę z roli opiekuna WSI Bronisława Komorowskiego korzystającego z tragedii Smoleńskiej (przejęcie władzy w drodze konstytucyjnego zamachu stanu), gdy nagle zostaną postawieni w sytuacji legitymizowania Bul-pRezydenta oraz akceptacji generałów Dukaczewskiego i Rusaka? Czy to są lepsi generałowie od tych, których zna Romuald Szeremietiew?
Czy to czasem nie jest tak, że ten real-polityczny plan jest przygotowywany już od pewnego czasu i dlatego zarówno Szeremietiew, jak i popierające go środowisko Nowego Ekranu, są pacyfikowani przez niektórych zwolenników Prawa i Sprawiedliwości? Czy chodzi o to, aby Szeremietiew nie przeszkadzał kierownictwu PiS w dogadywaniu się z Komorowskim? Oskarżyć kogoś fałszywie zarzucając mu związki z WSI, aby móc współpracować z WSI? Niccolo Machiavelli by tego lepiej nie wymyślił.
Sytuacja jest naprawdę kuriozalna. Jestem przekonany, że Staniszkis wie, co się dzieje w PiS i wie co mówi. Co na to „analitycy”, znawcy agentury WSI?
Gen. Dukaczewski pił już radośnie szampana, gdy Komorowski został prezydentem. Zapewne ma jeszcze jakąś butelkę „radzieckiego” szampańskoje – kto z nim wzniesie bakał?

Kancelaria Komorowskiego informuje, że pan prezydent nie jest od pilnowania Konstytucji. Zatem pilnuje żyrandola. Ale czy w związku z tym nie powinien się podać do dymisji?
Prof. Witold Kieżun miał przeprowadzić przemiany ustrojowe w Polsce. Gdyby to zrobił, nie byłoby planu Balcerowicza, wielomilionowego bezrobocia i rozkradania polskiego majątku. Wybór gorszej drogi zaprowadził nas tu, gdzie jesteśmy...
Nie ma w Polsce służby, która nie wiedziałaby o nielegalnym składowisku toksyn w kujawsko-pomorskim oraz o zatruciu strategicznego w kraju ujęcia wody. Mimo to do wody wciąż trafiają styreny a na gospodarstwo rolne odpady z zagranicy.
PiS pacyfikuje Szeremietiewa i NE, bo chce samo wcześniej dogadać się z wojskiem, pRezydentem b. WSI? Brzmi nierealnie, choć w plityce możliwe jest wszystko. Np. Rusak w zeszłym tygodniu wyraźnie stanął po stronie Macierewicza w sprawie Nanghar Kel. Ale czy nie sądzisz, że takie działanie PiS byłoby dla tej partii samobójcze? A może jest to woda na młyn dla trzeciej drogi, właśnie dla ruchu pana Szeremietiewa?
PRĘDZEJ BABCE STANISZKISOWEJ QTASS (agencja) STANIE NIŻ JK BĘDZIE WSPÓŁPRACOWAŁ Z WSI !!!
Ale POgdybać sobie można, bo gdyby w stawie rosły grzyby, tony się je łowiło na wędkę a nie zbierało w lesie. ;) Pzdr
Pozdrawiam.
Już słyszę głos np. Seawolfa, "Dobrze słuszne pytania, należy się oburzać ale nie teraz, nie przed wyborami" (druga wersja: nie teraz teraz jest najważniejsze odwołać Tuska)
Niemożliwe?
Założymy się? ;-)
Ja nie wiem jak można tolerować kogoś o manierach furmana z knajpy GS-u
Może wreszcie ktoś weźmie za mordę ten bajzel :)
Dożyjemy?
Kaczyński z Komorowskim i Dukaczewskim w taktycznym sojuszu.
Ludzie, może trochę więcej finezji w dyskredytacji PiS-u i Kaczyńskiego. Wszak to miał być jak pamiętam sojusznik, a nawet koalicjant.
Czyżby szykowała się po wyborach koalicja nE, WSI z Dukaczewskim, Komorowski z Nałęczem i Lityńskim plus PiS?
Pozdrawiam.
Współreaktywator B'B, hmm...
Pozdrawiam.
PS. A poważnie; myślę że JK skłonny byłby przełknąć raczej już koalicję z SLD, niż z panem Bronisławem. Od czego zresztą niech Bóg broni!
A jeśli nie to? To co?
chiałoby się zaśpiewać: Każdemu wolno kochać....;)
Paranoja do nieskończoności, tylko chory sen może coś takiego wyśnić. Bo tego nawet w pijanym widzie nie da się sobie wyobrazić. ;)))
Nawiasem mówiąc - bardzo ciekawe zdjęcie, odzwierciedlające polityczne "status quo" - wszystkich zainteresowanych brakiem zmian. Nie ma na nim Pana Premiera - rozumiem, że robi zdjęcie - z komórki...
Pozdrawiam wszystkich.
2. Komorowski jest prezydentem Polski.
Wspolnego mianownika prof. Staniszkis dopatruje sie w czyms innym, na wyzszej plaszczyznie. Otoz Tusk dazy do likwidacji Polski przez wlaczenie do Niemiec i chce mozliwie duzo uprawnien przekazac Uni Europejskiej tzn. Niemcom (unia jest germanizowana a nie Niemcy europeizowani...a to dlatego, ze Francja od 20 lat nie prezydenta z formatem i calkowicie zglupiala). Antypolski herr Tusk zlikwidowal rowniez Wojsko Polskie. To co istnieje, sklada sie z okolo 10 tys sprawnych zolnierzy, pilotow, ktorzy zapominaja jak sie lata, poniewaz nie maja benzyny i 100 tys przepitych, nieudolnych i zdemoralizowanyc kadr wojskowych.
Komorowski przeciwstawia sie temu, co wlasnie robi z niego naturalnego sprzymierzenca JK i PiS. (Staniszkis zwrocila na to uwage pare dni temu, o ile dobrze pamietam). Celem JK jest Polska niepodlegla.
Najsmieszniejsze jest co innego. Celem Tuska jest przynajmniej podzial Polski: Polska zachodnia dla Niemiec razem z Gdanskiem i Poznaniem, reszta dla Rosji.
Rosja nie ma ochoty rezygnowac z wynikow II WS i oddawac Niemcom Polski zachodniej. Komorowski jest czlowiekiem Rosji. W tym kontekscie mamy docznienia ze wspolnota interesow nie Komorowskiego tylko wlasnie Rosji i JK, poniewaz dla Polski nie absolutnie gorszego wariantu niz podzial. To bylaby likwidacja Polski i Polakow.
PS. W tym kontekscie stanowiska Petelickiego jest absolutnien niewiarygodne. Jest zolnierzem. Zadaniem zolnierza jest obrona ojczyzny. Nie bylo bardziej patriotycznego premiara Polski, bardziej dbajacego o sprawnosc i sile Wojska Polskiego jak JK. Wszyscy inni likwidowali WP, tylko z rozna szybkoscia. Psim obowiazkiem zolnierza patrioty jest popieranie tego, co chce silna armie i wolna Polske. Zolnierz Petelicki zwalcza JK, dokladnie tak samo, jak wczesniej zwalczal rownie patriotycznego i troszczacego sie o WP prezydenta LK. To jest calkowita sprzecznosc postepowania z tym co zolnierz P. glosi. Trzymamy sie faktow i postepowania a nie propagandy i pijaru.
Nie wierzę w możliwość sojuszu Kaczyńskiego z Komoruskim, nawet zbudowanego na zimnej kalkulacji.
W tekście "Szampan z Dukaczewskim" znalazłem jednak sporo wątpliwych tez i twierdzeń, które pozbawiają go głębszego sensu (chyba tylko pozostaje dramatyczne ostrzeżenie przed wydumaną opcją sojuszu).
I tak:
- znaczenie i waga Pani Staniszkis gwałtownie (przynajmniej w moich oczach) zmalała po słynnym ujawnieniu jej niejasnej historii ze służbami PRL-u;
- jej rada (jeśli tak było) o wystawieniu Bieleckiego na kandydata PiS na urząd prezydenta Warszawy była (moim zdaniem i jak pokazały wyniki) błędna: pomijając jego żydowski rodowód, lepszym kandydatem byłby np. bardziej popularny (zwłaszcza w kontekście oczyszczenia z podejrzeń korupcyjnych przed sądem) Szeremietiew!
- równie niesłuszny był (jeśli to prawda) jej wpływ na odejście od tematu Smoleńska w kampanii prezydenckiej Kaczyńskiego, nie wiemy ile głosów zdziwionych tym przemilczaniem tak nabrzmiałej przecież wtedy tragedii zostało zmarnowanych;
- podobnie negatywnie oceniam zmiękczenie w kampanii jednoznacznego dotąd stanowiska w stosunku do komuchów - jacy z nich socjaldemokraci i jacy patrioci?
- z przerażeniem odczytałęm opinię, że PiS-owi blisko do koncepcji powstających na gruncie kadry Wojskowej Akademii Technicznej. Kto zna choć trochę bliżej tę tematykę (a mnie dane było poznać ją bardzo blisko!), to za głowę się chwyta. Przypomnę tylko przekręty z wyprowadzaniem majątku WAT do inicjatyw prywatnych, kręcenie na tym majątku lodów przez ekipy z WSI etc.;
- to, że Komorowski otarł się dwukrotnie o MON nie czyni z niego eksperta od sił zbrojnych i zbrojeniówki. Pamiętam doskonale, z jakim lekceważeniem był on traktowany przez wielu wyższych oficerów, jak śmiano się z niego za jego plecami i jak durne decyzje podejmował jako minister obrony narodowej. To człowiek silnie umoczony w WSI, co dodatkowo budzi szczerą niechęć do niego wśród normalnych żołnierzy;
- sprawa stosunku PiS do Szeremietiewa, to temat na dłuższy wywód, moim zdaniem źle się dzieje, że Kaczyński nie chce się przekonać do tego polityka, myślę jednak, że powody tego mogą być poważnej natury, nie chcę wchodzić tu w buty ani jednego, ani drugiego polityka.
Reasumując: mimo iż sam widzę bardzo wiele złych decyzji po stronie PiS, widzę ludzi, którzy się wepchnęli do tej partii i zyskali nawet istotne pozycje (vide np. lider PiS w Wielkopolsce), a nie powinni przejść przez stosowne sito sprawdzające - jednak w tej sytuacji wybór PiS w najbliższych wyborach wydaje się nie mieć alternatywy.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
Takie, jak powyższy, teksty na czołówce, źle świadczą o wiarygodności NE.
Wiele, czyli co? Tylko konkretnie proszę.
Otóż!
Serdecznie pozdrawiam ;)
Pozdrawiam.
http://img713.imageshack.us/img713/3779/manip.jpg
A to zdjęcie oryginalne zdjęcie:
http://img90.imageshack.us/img90/5271/komora1.jpg
Myślę, że komentarz jest tu zbędny, wymowa faktów wystarczy.
Oto największa perełka:
"Czy to czasem nie jest tak, że ten real-polityczny plan jest przygotowywany już od pewnego czasu i dlatego zarówno Szeremietiew, jak i popierające go środowisko Nowego Ekranu, są pacyfikowani przez niektórych zwolenników Prawa i Sprawiedliwości?"
Jednym słowem głos na PiS to tak naprawdę poparcie Komorowskiego i Dukaczewskiego razem z WSI. Dlatego nE i Szeremietiew to jedyny słuszny wybór.
Ciekawe kto mógł wymyślić tak piramidalna bzdurę?
A teraz komentarz pana Opary dotyczący zdjęcia nad artykułem:
"Nawiasem mówiąc - bardzo ciekawe zdjęcie, odzwierciedlające polityczne "status quo"
Mnie zarówno ręce jak i szczęki opadają. To już jest tak prymitywna nawalanka, że bardziej prostacko się nie da.
pozdrawiam
..........................................
Zacytował Pan tekst z PAP. Czy akceptuje Pan założenie, że Komorowski może być sojusznikiem PiS w obronie "elementów suwerenności". Niezależnie jednak, jeżeli pani Staniszkis zaprezentowała jakiś realny zamiar, to wówczas splantowanie Szeremietiewa staje się konieczne. Moja postawa i złe relacje z Komorowskim oraz zorganizowany ruch, jeżeli uzyskam jakieś powodzenie, będą przeszkodą w dziele wspólnej z prezydentem obrony "elementów suwerenności".
Wniosek: nakazem racji stanu będzie wyeliminowanie kogoś takiego jak ja. Czy zgadza się Pan z tym? Czy mam uznać ataki niektórych blogerów na mnie w związku z wygłoszonym Apelem za działania zgodne z interesem państwa?
PS. Może by dociekliwi przepytali panią Staniszkis, np. w/na salonie24, czy ona o tym „zimnowojennym” sojuszu PiS z Bronkiem tak sama z siebie, bo się pani profesor coś roi, czy też wie co mówi i wie po co to teraz mówi.
http://img231.imageshack.us/img231/9872/urbas.jpg
Pozdrawiam.
Czego namacalnym dowodem są zamieszczone powyżej przez mnie - w charakterze dowodów manipulacji - zdjęcia.
Pozdrawiam
Prawdziwy mężczyzna musi pomścić Ich śmierć.
Widzimy przecież, po tych wszystkich nagrodach i awansach ludzi odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, że zostali nagrodzeni za DOBRZE wykonaną pracę która odsunęła od życia kluczowych dla nas patriotów.
Niekonstytucyjne przejęcie władzy ( faktycznie jest to zamach stanu ), mataczenie, ukrywanie dowodów i totalny przekręt w informacji o tym zamachu od pierwszych minut.
Fakt podania przez Kaczyńskiego ręki Komorowskiemu był po wizycie Obamy szeroko komentowany i dziwię się p. Urbasiowi, że licząc na krótką pamięć czytelnika, dopuścił się tak prostackiej manipulacji.
Pozdrawiam
pozdrawiam
Pozdrawiam.
Zwłaszcza to zmanipulowane zdjęcie.
Serdecznie pozdrawiam ;)"
Wyłazi szydło z worka :(
Pozdrawiam
Nie poznaliśmy jeszcze kalendarza kroków, którymi podąża czas.
Tak napisał Andrzej Szmilichowski o czymś innym i ważniejszym
( 4/2011 Nieznany Świat ) ale te jego słowa właśnie mi tu pasują...
TU154SK
W Polsce, pierwsza osoba w wieku 54 lat zostanie skazana na karę śmierci.
Mamy więc czas do 21 kwietnia 2012...
Info: Donald Franciszek Tusk (ur. 22 kwietnia 1957 w Gdańsku)
Stan na dzisiaj: 54 lata, 1 miesiąc, 4 tygodnie, 2 dni
Amen
miala miala druga debata telewizyjna pomiedzy kandydatami.
Mozna by uznac, ze Kaczynski rozniosl w niej swego oponeta, ciezki
nokaut, gdyby nie sprawa miejszosci narodowych na Bialorusi.
Kaczynski miedzy innymi mowil, ze szukac zamierza wsparcia ze strony
Rosji w tej kwesti. Obecna w studio telewizyjnym J.S byla tym
zbulwersona, oburzona w rownym stopniu co milosciwie nam panujacy
prezydent i podobnie jak on uznala to za niedopuszczalne. Mowiac wprost
rzucila kolo ratunkowe Komorowskiemu, odwrocila wrazenia z debaty.
W polityce miedzynarodowej, sasiedzkiej takie sa realia i wszyscy bioracy
udzial w dyskusji mieli tego swiadomosc. Wbrew realiom wykozystano to
przeciw niemu.
Inna sprawa, iz prezes PiS w tej wypowiedzi chcial zetrzec z siebie latke
rusofoba. W sytuacji po smolenskiej prowadzenie rozmow z obenymi wladzami Rosji Kaczynski ma mocno ograniczone.
Reasumujac. Nie ufam Staniszkis
*** To nie musi byc konflikt. Wystarczy brak zaufania.
Powtorka z PiJonKow moze kosztowac utrate wszystkiego, podobnie jak wczesniej akcja niszczenia rzadu PiS przez Jurka.
Warto dodac, ze czolowka PJN nalezala do najbardziej zaufanych ludzi JK. Ciekawe czy z tej lekcji JK jakas nauczke wyciagnal czy tez te same bledy bedzie powtarzac.
Chodzi mi o wyrok w majestacie prawa.
Sądowy, po sprawiedliwym procesie...
Puknij się w swoją główkę.
Prawdziwy mężczyzna musi pomścić Ich śmierć.”
===============================================
Jeżeli Pan chce być konsekwentny, to Pan do chwili wywarcia tej pomsty Pana Premiera Jarosława Kaczyńskiego za prawdziwego mężczyznę uważać nie może. A Pan Premier Jarosław Kaczyński swoją zemstę wywrzeć może w każdej chwili. I w tym celu nie musi bynajmniej paktować z diabłem. Wystarczy tylko, żeby wdrożył:
http://www.scribd.com/doc/38954583/W%C4%99glowodory-Produkcja-podziemna-ze-z%C5%82o%C5%BC-w%C4%99gla
http://htmlimg3.scribdassets.com/5ki7tti8g0uueyy/images/1-2847e2c0b1.jpg
Rozbił rodziny, podstawę rozwoju Polski, skłócił brata z bratem, siostrę z siostrą, matkę i ojca z dziećmi...
Nie widzisz co zrobił?
Nie ma przemysłu.
Są tylko długi do spłacenia...
Zrobił wszystko to, o czym straszył, gdyby Kaczyński doszedł do władzy.
Mamy największą inwigilację obywateli...
Zarobki 25% tego co na zachodzie.
Wydatki wyższe niż tam.
Po ile cebula i jabłka?
Paliwo?
W e g e t u j e m y...
pozdrawiam
Jeszcze nie teraz.
A to paktowanie z diabłem, to przecież wszyscy mu wciskają.
Cokolwiek zrobi, to źle.
Jak poprze kogoś to błąd, jak nie poprze, to jeszcze większy.
On robi swoje konsekwentnie.
A my musimy dojrzeć i otworzyć oczy.
Czy Ty nie potrafisz czytać?
A jeśli chodzi o jego zbrodniczą ksywkę i moją interpretację, to poeci mogą sobie pisać, to co czują...
Tak uważam.
Ale za Smoleńsk odpowiada nie tylko Tusk, ale my wszyscy. A właściwie ci, co uczestniczą w kaczo - donaldziej napierdalance.
pozdrawiam
PS
Tusk wykonuje wolę lemingów, a że jest ich więcej - to rządzi
Faktycznie lemingi wybierają to co wybrały, nie mając pojęcia co czynią.
http://grzegorz.rossa.nowyekran.pl/post/18215,list-otwarty-do-krzysztofa-dosli-prz-reg-gd-nszz-sol
http://grzegorz.rossa.nowyekran.pl/post/12720,michnik-przychodzi-noc-dlugich-nozy-czy-noce-moskiewskie
To co zakładamy się :-)
O browara, jak do sytuacji nie dojdzie to uznajemy, że zakład nie rozstrzygnięty :-)
W jakim celu zaatakowano Nowy Ekran? To prawda, że były odpowiedzi na zarzuty, w tym oświadczenia kierownictwa Nowego Ekranu. Należało milczeć? Też byloby źle.
Proszę też nie zapominać, że na Na Nowym Ekranie nie ma cenzury więc obok wpisów przyjaznych PiS pojawiają się niechętne. Te niechętne są traktowane przez Was jako dowód na „antypisowość”. Redakcja nE ma wprowadzić cenzurę? Mają drukować tylko ataki na nich sympatyków PiS, a krytykujących PiS wycinać? Nie za dużo Państwo wymagacie? Ponadto jeżeli uważacie, że Nowy Ekran to "agentura" to skąd pretensje, że jest on antypisowski?
...............................
A teraz dwa słowa w sprawie tekstu pana Pitkuna. Wywiad z prof. Staniszkis ukazał się w „Rzeczpospolitej”, a nie w „Nowym Ekranie”. Pani Staniszkis powiedziała rzeczy bulwersujące – też trudno mi wyobrazić sojusz PiS z Komorowskim. Jednak tych bulwersujących wyznań pani profesor żaden pan Ścios nie zanalizował. Cisza jak makiem zasiał. Dobrze się stało, że pan Pitkun wspomniał o wywiadzie. Proszę więc nie opowiadać tu o jakichś atakach na Prawo i Sprawiedliwość, bowiem prof. Staniszkis jest osobą zaufaną kierowncitwa PiS, a nie „Nowego Ekranu”. Natomiast Państwo macie OBOWIĄZEK wyjaśnić dlaczego sojusz PiS-Komorowski pani profesor zapowiada. Gdyby coś takiego jak Staniszkis powiedział Szeremietiew to dopiero byłoby używanie - prawda!
Inna sprawa, że jeżeli to prawda to niektóre działania wspomniane w artykule zaczynają mieć ręce i nogi.
Zobacz jak łatwo wielu ludzi nadinterpretowało moje artykuły, działania Szeremietiewa i tworzyło do nich koarkołomne teorie, a jak łatwo tłumaczą wszelkie niebezpieczne działania PiS. Przecież to nie wyborcy są dla JK ale on dla nas.
A co, szampan jest gorący? Do czego taka współpraca się sprowadzi?
A może by było lepiej jakby JK zaczął w sposób chłodny współpracować z Szeremietiewem. Zobacz, za samo moje wspomnienie o potrzebie stworzenia koalicjanta dla PiS z nurtów które na PiS tak czy inaczej współpracować nie będą NE został na gorąco sflekowany.
To jak, chłodno można współpracować z WSI (bo Komór to WSI) a nie można z wojskiem i RSz?
Dodaj jeszcze, że akcja ta była przygotowana przez WSI i że nie był to Szeremietiew tylko Farmus. Poza tym wszystko się zgadza.
To tyle na temat manipulacji.
Czyli można jedynie pisać, że możliwe, wielce prawdopodobne, wręcz pewne
Nie ma co, długą przeszedłeś drogę
Niech nikogo nie zmyli mój nick - jestem kobietą i może dlatego pozwolę sobie na komentarz emocjonalny.
Jestem przerażona, wstrząśnięta i zasmucona do łez.
Niedawno pisałam o potrzebie zachowania przyzwoitych form wypowiedzi na szacownym NE. O tym, że choć treść słuszna, to ubrana w ohydną szatę odstręcza. Zamiast śledzić tok wypowiedzi i polemizować z myślą, reaguje się wówczas odruchem niechęci.
Panowie - bo to głównie Was dotyczy - weźcie pod uwagę, że Wasze wpisy czytają kobiety i młodzież. Moi synowie, których do zaglądania tutaj zachęciłam, stwierdzili, że to taka sama nawalanka i pyskówki jak na Onecie. Ja myślę podobnie.
Przecież jeśli jest szlachetna idea - a każdemu tutaj bliskie jest dobro Polski - to trzeba starać się przyciągnąć ku niej jak najwięcej ludzi. Wychodząc od tego założenia jeśli ktoś stwierdzi, że "jak ci się tu nie podoba, to nie musisz tutaj zaglądać", to chyba popełnia błąd. Nie przysłużycie się żadnemu szlachetnemu przedsięwzięciu miotając w siebie trollami czy innymi obelgami, pomówieniami, insynuując i obrażając wzajemnie. Po co to robicie? Czy taka forma dyskusji przybliża Was do celu? Zakładam, że celem jest konsolidacja środowiska patriotycznego - chyba że się pomyliłam.
Poza tym - jakie świadectwo wystawia sobie facet, który o kobiecie(pani Jadwiga Staniszkis) wypisuje takie rzeczy jak Lancelot. Cywilizujmy się, bo inaczej osiągniemy poziom posła od penisa. Może są tutaj panowie, którzy nie odmówią mi racji.
Jeszcze pozwolę sobie zauważyć, że "uprawianie" polityki jest dyscypliną wymagającą opanowania emocji. Może warto poćwiczyć tę cnotę w miejscu tak przyjaznym jak NE.
Pozdrawiam
Santiago
potwierdził przedtem tezę wielu tu komentatorów pisząc:
"W tekście "Szampan z Dukaczewskim" znalazłem jednak sporo wątpliwych tez i twierdzeń, które pozbawiają go głębszego sensu (chyba tylko pozostaje dramatyczne ostrzeżenie przed wydumaną opcją sojuszu)."
Potem Purysta to bardzo ciekawie uzasadnił. Odsyłam: 21.06.2011 12:44:30.
Ja dodam tylko:
Mój dawny szef z pracy (jeszcze lata 70-te) zwykł podobne dylematy jak przedstawiono w tym artykule podsumować jednym dosadnym określeniem:
"Zlizywanie z gówna pianki!"
W tym wypadku z szampana.
Ten tekst przekracza granicę między życzliwą krytyką, a bezpośrednim atakiem.
"Kto zna choć trochę bliżej tę tematykę
(a mnie dane było poznać ją bardzo blisko!),
to za głowę się chwyta. Przypomnę tylko przekręty z wyprowadzaniem majątku WAT do inicjatyw prywatnych, kręcenie na tym majątku lodów przez ekipy z WSI etc.;
- to, że Komorowski otarł się dwukrotnie o MON nie czyni z niego eksperta od sił zbrojnych i zbrojeniówki. Pamiętam doskonale, z jakim lekceważeniem był on traktowany przez wielu wyższych oficerów, jak śmiano się z niego za jego plecami i jak durne decyzje podejmował jako minister obrony narodowej. To człowiek silnie umoczony w WSI, co dodatkowo budzi szczerą niechęć do niego wśród normalnych żołnierzy;"
po to by drugą wyprowadzić śmiertelny cios...
cel uświęca środki, szczególnie w polityce...
Babcia Staniszkis - robi coraz częściej za użyteczną idiotkę i jako socjolog zupełnie nie rozumie polityki, do tego patrzy z perspektywy PERELOWSKIEJ...
Kiedy Jarosława zabraknie - PiS będzie w rozsypce i żadne trzeciedrogi się też nie pozbierają.
Scenariusz jest już dawno napisany i realizowany...
Krok po kroku.
"Kowal budzi zaufanie. Widzę w nim kompetencje i poczucie odpowiedzialności. Jest europosłem. Miał możliwość błyskotliwej kariery w Unii. Pomogłoby mu w tym wsparcie rządu Tuska. On z tego rezygnuje i rzuca się, by nie zostawiać kolegów na lodzie. Jest człowiekiem lojalnym."
http://www.rp.pl/artykul/675669.html
Co ona bredzi. Boże mój. Kowal budził jakieś elementarne zaufanie do rozłamu w PiS, a teraz jest przynajmniej u wyborców prawicy, PiS skończony poprzez popieranie PO, dwudniowych wyborów itd Czuję się jako jego powiedzmy wyborca (mój okręg!) zdradzony i gdzie tu lojalność wobec wyborców, wobec PiS które go desygnowało licząc że będzie dobrym wiceprezesem nawet, ministrem kiedyś? Niech odda euromandat PiS-owi i idzie w cholerę do "błyskotliwej kariery w Unii", ale najpierw musi Tuska całować po rękach, stopach, a Staniszkis to strach pomyśleć gdzie...
Bul jest prawdopodobnie STRASZLIWIE uwikłany w Smoleńsk, na pewno bardzo dużo wie, ma odpowiednie kanały nie tylko z WSI. Znane są moje teorie. Uważam że został prezydentem sekundę po klęsce Tuska i PO. Wtedy wybrano opcję wojny z PiS i gry na wcześniejsze wybory, wtedy już było jasne kto zostanie marszałkiem, czyli nr 2 w państwie JAKBY CO. Stało się to "jakby co". Logiczny ciąg? Przypadki same? Znane są kontakty bula. Stowarzyszenia masońskie, euroantlantyckie de facto i to chyba łączy te wszystkie osoby, trochę etniczne sprawy też. Jakaś klamra jest spinająca, agentura może także. Loża ta sama, porozumienie lóż ponad podziałami w ramach new world order?
Komandoska dalej uważa się za demiurga, ale my nie łykamy tych bredni. Opcja iż jest to skłócanie bula z PO na korzyść PiS jest mało prawdopodobna i naiwna. Tzw razwiedka jest w każdym środowisku, ale nie jest to monolityczne środowisko. Może być tak iż tzw "antysemici" o ile nie są po ruskiej stronie (zastrzegam to, bo agentura sowiecka jest i ma się bardzo dobrze!) to mogą być patriotami naprawdę cennymi do zagospodarowania. Muszą jednak działać sami bez jakiejś sieci, sieciom nie ufam. Żadnym. To taki typ Poręby, takich "towarzyszy", Hubala-aktora, oficerów itd nawet bezpieczniaków typu Kossecki, który przecież (co by nie mówić złego) ma zacne karty z przeszłości zanim wszedł w ciemną stronę mocy żeby przetrwać, poznać komunę od środka. Zacna rodzina. Michnikowszczyzna zawsze będzie ich zwalczać za rzekomy czy faktyczny antysemityzm, w każdym razie niepoprawny stosunek do judaiki, masonerii.
Michnikowszczyzna, to są właśnie tacy kryptoudecy, uwole nawet rzekomo w PiS, czy okolicach (PJN) jak Staniszkis także, to TAKIEGO PiS nikt z normalnych Polaków nie chce, to dlatego nie ma 60% poparcia nawet w takich okolicznościach dziejowych. Kowala zawsze miałem za taki właśnie odłam, faktycznie pasuje do Staniszkis.
Bul zapewne kadencji całej nie dociągnie o ile będziemy rządzić z PiS. Pan ma swoje sprawy z nim. Trybunał Stanu ma pewny. Nie zatrą dowodów całego tego spisku smoleńskiego i innych sprawek. Nie będzie zatem sojuszu z PiS, nie na krwi PO-mordowanych! To jakiś absurd mam nadzieję jako wyborca PiS i Kaczyńskich!
Zaskoczył mnie ten tekst Staniszkis, ale to w jej stylu faktycznie. Może chodzi o montowanie układu żeby nie vetował wszystkiego, a wtedy ma "list żelazny" od PiS. Byłoby to haniebne!!! Gruba kreska kolejna. To jest możliwe, haniebny makiawelizm byłby faktem. Dla PiS punktem honoru jest dorwać Tuska, a reszcie mogą odpuścić. Tak im się wydaje, ale NIKOMU z nich nie można odpuścić. Wg udowodnionej winy kara. Surowa.
Na pewno zaczną się do Pana teraz przyklejać różni doradcy, sojusznicy i proszę na nich uważać. Spychać ich do III szeregu na poziom mniej więcej naszych rad blogerskich :) Nie zaszkodzą, a mądre rady można zastosować. Przynajmniej jestem spokojny iż Pan nie będzie miał sztamy z bulem. Ufff. I proszę trzymać Staniszkis daleko od NASZEGO ruchu :) I co bardzo ważne także cały PJN. Proszę się nie dać skusić jakimiś korzyściami, dodatkowymi procentami rzekomego poparcia. Oni mają je wyłącznie w sondażach. W praktyce to do 1% przy starcie samodzielnym, a w grupie mniej. Znacznie mniej. Niech spadają z polityki, już PO-kazali co PO-trafią.
Należy szukać porozumienia z całą opozycją i PiS, ale bez PJN.
Masz długie teksty, które niestety, są analizami, z którymi prawie zawsze się zgadzam, choć nie zawsze doczytuję do końca [jakby wiem, co powiesz dalej?].
Tej pani nie mogę darować do dziś tego, że to ona pierwsza oficjalnie i w takim dla tvnu spodziewanym tonie, powiedziała, że J.K. bierze leki.
Od tej chwili dla mnie, jako człowieka, ta pani przestała być przyjazna PiS-owi.
Ja nie jestem żadna polityczna analityczka, ani broń Boże, co innego w tym guście, jednak ta pani moim skromnym zdaniem, też nie jest.
Brzydko się chłopaki bawicie.
Ale ŁŁ to sie podoba...:P
Przyjaciół poznaje się w biedzie...Z Kaczyńskiego robią wariata ...a tu pfu!
Myślałem, że ta krytyka będzie konstruktywna...
Spadajcie...
Mogę?
Jaka rola jest w tym samej Rzepy, kto im kazał tak wyprofilować wywiad, wygląda to na dwustronną ustawkę gdzie jedni wiedzieli o co pytać, a profesorzyca wiedziała co odpowiadać, kto tam tak rozgrywa sprawy, kreuje tematy? Przecież to jest kontrolowane wypuszczenie sporej sensacji, która będzie żyła własnym życiem, transformowała.
To mają być media? Kreatorzy, a nie media. Cholerny nwo gdzie wszystko jest na odwrót w znaczeniu! Brakuje prawdziwej, soczystej, prawdziwej informacji, gołych faktów. Wszystko od razu przyprawione jak np chwalenie zbliżenia z Niemcami. Zrobili z nas land (PO-land), znowu Prusy za Odrą i mamy się cieszyć? Wszystkie media mainstreamu na okrągło walą peany na część bratnich, kochających nas (inaczej) Niemiec. Dostaniemy "wparcie" podczas niemieckiej prezydencji nad UE, bo w istocie do tego to się sprowadza. TO NIE NASZA PREZYDENCJA, ale Niemiec!
Tylko blogerzy o tym mogą pisać, jeszcze mogą.
Na wojsku Komorowski zna się jak mało kto. Wie dobrze gdzie uderzyć żeby armię osłabić, rozbroić, do tego trzeba PRAWDZIWEGO FACHOWCA dużej klasy mającego doskonałe porady od życzliwych doradców. Klich faktycznie się na wojsku nie zna, to go przynajmniej tłumaczy, robi co mu każą ci zza Odry zwłaszcza, ale tych ze wschodu też kocha. Komorowski to inna, ruska bajka, a jednocześnie szerszy kontekst jak u Sikorskiego, to w ogóle nie są ludzie przypadkowi, byli kreowani dwie dekady. Efektem jest najsłabsza armia w Europie w porównaniu do zagrożenia, wielkości kraju, liczby ludności. My jesteśmy jak Izrael zagrożeni unicestwieniem twardym, na razie inaczej z nami grają, ale kto wie co będzie dalej. Na pewno się zbuntujemy i co wtedy?
Jednak najważniejsze jest to, że nie odpowiadam Ci, bo zwyczajnie masz rację, więc, o co mam się z Tobą spierać? :))
Uwielbiam czytać Twoje komentarze :)
Jest Pan może bajkopisarzem w temacie Szeremietiew?
Drogi Panie "berecik",
Akcja UOP na Bałtyku dotyczyła pracującego w moim sekretariacie doradcy w MON Zbigniewa Farmusa. Był on na urlopie nad morzem i wybrał się promem na spotkanie z córką, która z Londynu miała przylecieć do Sztokholmu. Tam umówiła się na spotkanie z ojcem. Dzielne służby geenrała Nowka na polecenia ministra Komorowskiego dopadły prom na Bałtyku i wciągnięto Farmus do śmigłowca. Następnie red. Marszałkowa doniosła w „Rzepie”, że Farmus uciekał z tajnymi dokumentami i kilkoma paszportami (niemiecki, turecki, szwedzki...) za granicę. Później okazało się, że dokumentów żadnych nie miał, a paszporty dwa (polski i kanadyjski - przez wiele lat mieszkał w Kanadzie i miał obywatelstwo tego kraju i o czym wszyscy wiedzieli).
Ustalono też w śledztwie, że nigdzie nie uciekał. Następnie Farmus przesiedział 2,5 roku w areszcie śledczym, został uniewinniony z zarzutu korupcji i skazany dokładnie na 2,5 roku za złamanie ustawy o tajemnicy. Od wyroku w części skazującej odwołał się – teraz sąd bardzo, bardzo wolno je rozpatruje. A ponieważ wcześniej „odsiedział” wyrok, to wypuszczono go z więzienia, oddano paszporty i Farmus wyjechał do Kanady. Teraz trybunał w Strasburgu rozpatruje jego skargę na postępowanie polskich władz. Bez wątpienia trzeba będzie odszkodowanie zapłacić.
Na temat Farmusa http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Farmus
Pisze Pan: "Od obejrzenia tego pamiętnego filmu (jak mnie łapali? - RSz) moja ocena Pańskiego dorobku widziana jest przez tan pryzmat." No to zmień Pan pryzmat. Na trzeźwo aby Pan ten film oglądał?
Jeżeli z takim rozeznaniem faktów wypowiada się Pan też w innych sprawach, to wyobrażam sobie jakie banialuki może Pan wyppisywać. Radzę więc na przyszłość najpierw chociaż trochę poznać fakty, a dopiero po tym "oceniać" mój lub czyjś dorobek.
Zaskoczył mnie Pan kompletnie swoją ignorancją.
Nie ma co, długą przeszedłeś drogę"
Kokosie, zapytam jak dziecka: co ma sygnalizowane przez Staniszkis zbliżenie Kaczyńskiego z Komorowskim do mojej drogi dotyczącej KATa?
Przecież to nie ja udzieliłem wywiadu i nie ja jestem doradcą PiS.
Przyznam, że sam jestem zaskoczony tym co powiedziała JS, bardzo zaskoczony. Jeśli to prawda (a to bardzo możiwe, bo JS jest wiarygodniejszą osobą w sprawach PiS niż Koteusze, Kokosy i większość fanów PiS w blogosferze razem wziętych) to będzie to sytuacja kuriozalna, którą potrafie tylko wytłumaczyć realpolitik polegającym na próbie dogadania się z mniejszym bandzierem przeciwko większemu. Tyle że to mrzonka bo kanalie się szachują wzajemnie a poza tym jak to się ma do etyki, wartości i sprawiedliwości?
Oczywiście możemy żadnych sygnałów nie przyjmować do wiadomości a wręcz odrzucać te, które nie pasują do naszych wyobrażeń. Wielu z Was tak to robi. Może to nawet szczere i świadczące o dobroduszności ale czy mądre?
Oto portal niezależny Nowy Ekran :-)))
Ja widac marnym jestem politykiem i katolikiem bo zabójcy swojego brata bym ręki nie podał.
Rozumiem, że wywiadu Staniszkis po prostu nie było, a jak był to przestajesz kupować Rzepę i będziesz wyłaczał telewizor na widok tej pani.
Trzeba byc konsekwentnym.
Przetacza się tu dyskusja na temat tekstu, który popełniłem po przeczytaniu wywiadu, jakiego udzieliła Rzeczpospolitej Jadwiga Staniszkis. Z uwagą czytam Wasze komentarze. Z pokorą przyjmuję te wiaderka pomyj, które staracie się na mnie wylewać - celowe przekręcanie mojego nazwiska w tej dyskusji pominę milczeniem. Jakim durniem trzeba być, żeby sięgać tak nisko.
Winien Wam jestem pewne wyjaśnienie, bo najwyraźniej nieuważnie czytacie.
To nie ja wypowiadałem słowa prof. Staniszkis. To ona je wypowiadała - ja je cytowałem. To ona jest bliska Prawu i Sprawiedliwości, ona jest osobą publiczną i przez PiS wynoszoną do kręgu fachowców - nie przeze mnie. Nie jest mi ani bratem, ani swatem.
Czy to, że PiS jest partią prawicową i deklaruje walkę o interesy Polski ma mnie pozbawiać prawa głosu? Czy nie wolno mi w związku z tym pisać, co myślę na ten temat?
Kochani - to w prostej linii zmierzanie do dyktatury!
Nie wiem, jak rozumiecie wolność słowa? Jeżeli w taki sposób, jak ja ją rozumiem - czyli jako pełną wolność wypowiedzi - to jaki jest sens nazywania mnie złem tego świata, porównywania do GW, sugerowania, że robię coś na zamówienie wrogów PiS-u?
Polityka to brudna gra - brudząca wszystkich. W równym stopniu Napieralskiego, co Kaczyńskiego. Podjęli się bycia politykami więc muszą się liczyć z tym, że wybory będą im zadawać pytania i głośno mówić o wątpliwościach. Takie możliwości dają niezależne media - między innymi NE. I z takiej możliwości skorzystałem. Bo uważam, że niepokojąca jest deklaracja, współpracy PiS z Komorowskim na jakiejkolwiek płaszczyźnie i w jakiejkolwiek formie. Sposób w jaki Komorowski przejął władzę po śp. Lechu Kaczyńskim uważam za zamach stanu przy milczącej zgodzie większości - również Waszej, którzy się dzisiaj oburzacie tymi moimi wątpliwościami.
Nie przy mojej, bo mówiłem i pisałem o tym już wtedy, kiedy ją przejmował.
Komorowski powinien być otoczony infamią - z pewnymi środowiskami się nie paktuje. I koniec.
Także byłem wyborcą PiS-u, o czym doskonale wiedzą ci, którzy mnie znają. I z głośną aprobatą mówiłem o rozwiązaniu Sejmu, czy działaniach Lecha Kaczyńskiego. Ba! Pisałem o tym w innych mediach.
Nie oznacza to jednak, że jestem zaślepiony jednopartyjnym uwielbieniem. Ani, że straciłem umiejętność obserwacji, kojarzenia faktów i mowę, żeby mówić o tym, co mnie niepokoi.
Najwyraźniej część z Was oczekiwała nie tyle portalu, na którym będzie obowiązywać wolność wypowiedzi, ale portalu klakierów partyjnych. Wszystko jedno, czy będą to klakierzy PO (jak to w GW, czy TVN), czy klakierzy PiS.
Nie kopię się z PiS-em, z którym jest mi najbardziej po drodze (nie tyle ze względu bliskość poglądów, co na prosty brak wyboru). Jednak nie widzę powodu, dla którego miałbym milczeć w sprawach, które mnie niepokoją.
Ha, ha.... pani Staniszkis własnie skłóca Tuska z Komorowskim i o to jej chodzi, o podział w PO. Tak trudno to wydedukowac ?
jak swietnie widac - w najsłuszniejszym !
Przeciez nie dla Ciebie Łazarzu, dla Ciebie Szeremietew jest guru.
Ustami m.in.Pietkuna zaczynacie na NE uprawiać zwyczajna podłość.
Mam nadzieję, że odbije się to wam ciężką czkawką.
Jesteś ŁŁ moim największym rozczarowaniem w blogosferze.
A przy okazji z wojskowymi emerytami :)
Na Kino Polska leci "Ucieczka z kina wolność" Obejrzyj sobie Łazarzu. Przejrzyj się w lustrze cenzorze :))
Ale jaja, kto by się spodziewał. Dno
JS może mówić co jej się podoba.
Mówiła np., ze radziła Kaczyńskiemu nie wyrzucać Jakubiaki - i co ? Wyrzucił czy nie ?
Jeszcze żadne prognozy JS nie sprawdziły się, poza nicością Palikota :)
Historia Kościoła Katolickiego też ma sporo tego rodzaju rozwiązań.
Stosowanie się do nauk Jezusa wykazałoby i podanie ręki i zakaz zabicia.
Łazarzu, jak przejdziesz do polityki to masz jak w banku i to nie ruskim ;-)
szkolenie z paru umiejętności, które sporo Ci w polityce pomogą. i nie mówie tu wcale o metodach Księcia ;-)
Komenty, a to że sugerowanie aliansu obrzydliwe, a to że, kolejny dowód na podjęcie ŁŁ śmigłowcem, przez WSI na morzu kaspijskim..
Kowala, jak Pan pisze, również zachwalała i od tego czasu patriotyczne lemnigi /z całym szacunkiem/ mówią na okoliczność zdradzieckiego PiSu: no ale Kowala to szkoda... Boże! A niedawno okazało się, że to bliski pociotek Łuczywo Heleny. Czyli: tak czy owak - Adam Michnik.
Tak, Staniszkis "brzydko się bawi". Dla mnie nie istnieje. A przecież - jest groźna!
I te jej uwikłania osobiste i towarzyskie! Proszę więcej o tym napisać, bo traktuje się ją jak guru. //ostatni mąż był z Izraela, zdaje się?/
Należy z pewnością jej słowa analizować. Dla mnie nie jest guru, lecz osobą niebezpieczną :( W tym sensie pisałam.
Czekamy na dementi...
A było tak zabawnie: "Docent, skocz po pół litra!" - Iredyński.
Jeszcze jedno - ten sposób mówienia już w Polsce był. A mawiał tak rzecznik rządu Jerzy Urban: o podłości Solidarności, etc. etc.
Jeżeli dyskusja na jakikolwiek temat ma nam się odbić czkawką według Twoich słów, to widać w różnych krajach chcemy żyć. W mojej Polsce - tak marzę - dyskusja będzie się odbywać na każdy temat. Bo jest warunkiem sine qua non wolności obywatelskich.
http://inamina.nowyekran.pl/post/18358,czego-ja-oczekuje-od-programu-kazdego-programu
Ciekawie też piszesz i owocnie działasz. Projektowe podejście, wyuczone i dopracowane praktyką, prawda? A jednak życie to także coś innego. Polityka to suma doświadczeń, wiedzy całej ludzkości od zarania i kreacja nowego, abstrakcje. PO na pewno z SLD ładnie wypełniłoby Twoje tabeleczki i cóż z tego? Porównanie ma WIG z UPR i cóż z tego? Tego się nie da zawrzeć w małej tabeli w lakonicznych punktach. To jednak jest dobry oczywiście pomysł i logiczny, taka oczywista oczywistość. Poza tym spróbuj docenić mniej znanych blogerów i komentatorów NE. Niektórzy zasługują na to. Odcinki o gwiazdach NE chyba są niepotrzebne, o nich lepszy byłyby hurtowe klipy z humorem, nawet złośliwościami życzliwymi ;)
PS. Proponuję zebrać tfórczość PROFESOR Staniszkis w jakiś jeden tekst przeglądowy, to ułatwi nam ocenę jej misji między 2001, a 2011 rokiem zwłaszcza, czyli w erze PiS, ale cała III RP będzie ciekawa. PRL jeszcze ciekawszy, ale już to temat rzeka całkiem byłby. Termin np postkomunizm jest ciekawy i sprytnie pomija inne powody takiego kształtu naszej rzeczywistości jaką ją odczuwamy na swoich grzbietach.
Staniszkis jest cerberką systemu, wiele jest takich postaci, są zadaniowane. Krytyka nawet odważna, ach, ech, ale taka żeby broń boshe Najwyższa Istotko nie zaszkodzić nwo i dealowi na Polin, który nam umościli starsi mądrzejsi, w tym jej kolestwo komandosów-trockistów.
Nie wiem, jak rozumiesz polemikę. I dlaczego nazywasz polemiką z artykułem to, że nie zgadzasz się z cytowaną Staniszkis.
Szczególnie że Kaczyński dość jasno zapowiedział:
“Pójdę na to spotkanie. Kieruję się interesem kraju, interesem Polski” - dodał.
Czy więc zatem uścisk Kaczyńskiego z Komorowskim z idącym za plecami Obamą nie mogły być zachowaniami które wynikły z kierowania interesami kraju ?
Czy autor brał pod uwagę możliwość że Sztaniskich nie w pełni a może i w pełni świadomie gra prowokująco przeciw Tuskowi.
Zaprezentowane powyżej opowiadanie sf Pawła Pietkuna i dyskusja pod nim przekonały mnie, że słuszna była moja decyzja o odejściu. ZAPĘDZILIŚCIE SIĘ, PANOWIE, W TEJ WOJNIE O WIELE ZA DALEKO. Przypominacie mi duet Wołek - Kuczyński.
W związku z powyzszym usuwam wszystkie swoje wpisy z Nowego Ekranu, pozostawiając wyłacznie dwa ostatnie, dotyczące problemu tzw. trzeciej siły. Do uznania redakcji pozostawiam decyzję, czy zlikwiduje moje konto, a razem z nim te pozostawione wpisy. Ja tu i tak juz zaglądać nie zamierzam.
Wszystkie usunięte teksty można znaleźć na moim blogu na niepoprawnych.
I nie zdjęcie tu omawiałem, ale wywiad.
Autor brał pod uwagę różne możliwości - ale autor nie jest interpretatorem słów osób publicznych. Wychodzę z założenia, że jeżeli ktoś mówi publicznie, że Kowalski jest złodziejem, literalnie to właśnie mówi - nie prowadzi politykę rozjuszenia Malinowskiego, który jest sąsiadem Kowalskiego. Jeżeli nawet to była gra, to była również brudną grą wyborcami. To, że ja o tym napisałem, nie znaczy że tylko ja tak to postrzegam. To opinia również tych, którzy się publicznie nie wypowiadają w tej sprawie.
Przekaz w wywiadzie był jasny - i o nim właśnie pisałem. Co więcej, w mojej opinii opisany przez JS scenariusz uważam za realny. I niebezpieczny. Z powodów o których wyżej.
Jest to realne? Dla niektórych jest.
Pisać można wiele..
Tylko że to Łazarz będzie się zastanawiał dlaczego ludzie co chwilę żegnają się z NE.
A ja im się wcale nie dziwie. tego typu "ataki" na PIS przed wyborami wobec wcześniejszych koncepcji utwierdzają ich jedynie w przekonaniu że coś jest tu nie tak.
Walczycie z wężami a wasz spryt jest godny pudelków. Akurat taki by mnie obsobaczyć na całego i podniecać sie własną odwagą oraz udawaną zasadniczością. Tymczasem kompletny brak refleksji i radosc dla lemingów.
Twoje środowisko jest moim najwiekszym rozczarowaniem w blogosferze.
Czy jeśli napiszę, ze Święte Oficjum lat temu 400 spaliła zbyt wielu niewinnych ludzi, to uznasz, że atakuję papieża i kościół katolicki?
Jeżeli ktoś po tekście krytycznym wobec PiS będzie demonstracyjnie opuszczał NE, to chyba dobrze. Dla NE i reszty blogerów. Bo oznacza to, że spodziewał się tu znaleźć portal klakierów. Klub wzajemnej adoracji. Tymczasem jest to miejsce do dyskusji - o Polsce przede wszystkim. Miejsce, w którym wszyscy blogerzy i wszystkie opinie podlegają dyskusji.
Póki co widzę nie ludzi odchodzących z NE, tylko co jakiś czas deklarujących odejście. "To mój ostatni post. Odchodzę". A potem: "To moje definitywne rozstanie z NE" - wiesz, co to jest? Syndrom obrażonej narzeczonej, która myli grzeczność ze słabością. Nic więcej.
I dalej temat zdjęcia: na zdjęciach obrywało się na NE wszystkim po równo. Twoje zarzuty byłyby słuszne (też jedynie w części), gdybym dokonał fotomontażu - ale wykadrowałem zdjęcie ilustrujące porozumienie Kaczyńskiego i Komorowskiego, o którym mówiła Staniszkis. Interpretować zdjęcie możesz dowolnie. Na podstawie zdjęcia zaćmienia Słońca, mogę Ci udowodnić, że Ziemia jest płaska, jak naleśnik. To kwestia interpretacji - moja wola jak widzę, to co jest naprawdę. I - wybacz - pisanie "tak samo można by przyjąć że ten uścisk to było zaproszenie skierowane do Komorowskiego na ślub ze Sztaniskis. Jest to realne? Dla niektórych jest." to niechlujne brednie.
" tego typu "ataki" na PIS" - nie myl proszę wolności wypowiedzi z atakiem na kogokolwiek. Proszę, nie gniewaj się, ale taką argumentację stosowała policja moralna Chomeiniego kiedy Persja stawała się Iranem pakując ludzi do więzień za obrazę Koranu (za co nawiasem mówiąc Chomeini później przepraszał).
Musimy ustalić - albo jesteśmy za wolnością słowa, albo nie. W tym konkretnym przypadku nie da się być trochę za wolnością wypowiedzi, podobnie jak nie można być trochę w ciąży.
Czy naprawdę myslisz, że Staniszkis jest w stanie poróznić tych dwóch wzajemnie sie hakujących S...nów?
Daj spokój z tym zdjęciem, potrzebne było do ilustracji takie z Komorowskim i Kaczyńskim. Uważam, że dobrze, że JK poszedł na to spotkanie i nie mam oto pretensji.
Eee... no po co zostawiać cokolwiek. Tak obrażać sie półgębkiem? No wiesz. Albo faktycznie poczekaj. Może jutro lub pojutrze jakis inny bloger NE znów nie będzie wiedział, że o czymś nie wolno pisać i bedziesz miał kolejne spektakularne wyjście z likwidacją ostateczną ostatnich dwóch wpisów.
Kwestię likwidacji pustego konta zostaw na jeszcze jeden raz. Wiesz, ludzie na NE (w odróznieniu od innych tak czy inaczej poprawnych portali) często nie mają oporów pisac co myślą. Pochwalisz sie wtedy, że właśnie LIKWIDUJESZ.
O Matko... ależ paranoja.
możliwości pana Szeremietiewa są takie same jak nE, czyli prawie żadne
nE chyba doszedł do ściany
nie da się udawać sympatii do PiS i prezesa z jednoczesnym forowaniem takich absurdów
czekam kiedy następny oszołom, tak oszołom, napisze że JK wejdzie w układ z Putinem:-) to dopiero byłby hicior
Czy Staniszkis jest bliżej związana z PiS niż ŁŁ z NE? ;)
Więc dlaczego jeżeli uważam ataki na PiS na tym portalu, za zgodne z linią redakcyjną NE to nazywane jest to przez ŁŁ paranoją?..a wywiad paro zdaniowy z Staniszkis wystarczy by posłużył jako zarys przyszłej koalicji Kaczyńskiego z Komorowskim? I to nie jest paranoja?
Tym bardziej, że wiemy jak pani profesor potrafi rysować scenariusze...a jej przewidywania już od lat się nie sprawdzały.
Co do samego tekstu...nie powstydziła by się go sama GW.
Gierek pojawił się u Kaczyńskiego dużo wcześniej niż w wyborach prezydenckich, autor powinien troszkę wiedzy zaczerpnąć.
O atakach na Tuska przez "generałów" pisałem już dawno temu na portalu MyPiS, zadając pytania...dlaczego, po co i co chcą od PiS.
Ich zmasowane ataki na rząd Tuska widać "gołym okiem".
Za to nie zauważyłem ze strony PiS żadnych umizgów w ich stronę.
To co wyprodukował autor, a przede wszystkim wnioski, czy raczej niczym nie poparte insynuacje, nie wynikają w żaden sposób z rozmowy ze Staniszkis. Ona tak jak ja i wiele osób wcześniej, widząc działania "generałów" i Komorowskiego, zadaje pytania...rysuje możliwości...
a autor tego bloga, wyciągnął co najmniej zbyt pochopne wnioski, co więcej przedstawiając swoje fantasmagorie jako problem wyborcy PiS!
Paranoja!
Przecież ŁŁ wie, że tu nie chodzi o to czy dziś czy jutro ktoś napisze dobrze czy źle o PiS, "przykład idzie z góry". Niektórzy opuszczali Salon24 właśnie z tego powodu, także.
Panie Pawle,
spostrzegłem kiedyś czym rózni się "wyjście po angielsku" od wyjścia po polsku. Anglicy wychodzą dyskretnie, nie żegnajac się, a Polacy odwrotnie - głośno żegnają się nie wychodząc.
Ttym oszołomem jest pani Staniszkis? Dobrze zrozumiałem?
Jeżeli więc taki oszołom coś takiego jak Pan wskazuje napisze, to czy będzie to można skrytykować, czy taki oszołom może pleść co zechce i nie wolno na nE o tym wspominać, bo to będzie atak, nie na oszoloma, ale na PiS.
I tu nie jest atak na "oszołoma" ale właśnie na PiS. Wystarczy zacytować;
"Pozostaje pytanie jak zareagują na „taktyczny sojusz” z Komorowskim wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, oczekujący każdego ruchu, który w zamiarach ma pomóc Polsce, lecz chyba nie spodziewali się współpracy – jawnej, czy ukrytej – z Bronisławem Komorowskim wywodzącym się ze skrajnie przeciwnego obozu politycznego. Jak się będą czuli zwolennicy PiS dopingujący tą partię w procesie likwidacji WSI, zdający sobie sprawę z roli opiekuna WSI Bronisława Komorowskiego korzystającego z tragedii Smoleńskiej (przejęcie władzy w drodze konstytucyjnego zamachu stanu), gdy nagle zostaną postawieni w sytuacji legitymizowania Bul-pRezydenta oraz akceptacji generałów Dukaczewskiego i Rusaka? Czy to są lepsi generałowie od tych, których zna Romuald Szeremietiew?"
Więc odpowiadam, czuję się lepiej z PiS bez Komorowskiego i Szeremietiewa. :)
"To jak, chłodno można współpracować z WSI (bo Komór to WSI) a nie można z wojskiem i RSz?"
Udowodnij, że JK współpracuje/zamierza współpracować z WSI.
oszołomem, w tym konkretnym przypadku, to robi różnicę, jest autor artykułu
PS nadal zachęcam pana do kandydowania na Senatora RP
A dokładnie, gdzie to jest w tekście napisane, proszę o cytat
"Pozostaje pytanie jak zareagują na „taktyczny sojusz” z Komorowskim wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, oczekujący każdego ruchu, który w zamiarach ma pomóc Polsce, lecz chyba nie spodziewali się współpracy – jawnej, czy ukrytej – z Bronisławem Komorowskim wywodzącym się ze skrajnie przeciwnego obozu politycznego."
Pani Staniszkis powiedziała:
"Miałam ostatnio w ręku bardzo interesujące materiały przygotowane przez środowisko Wojskowej Akademii Technicznej i najbardziej nowoczesne firmy zbrojeniowe. Była tam interesująca wizja, jak należy dopasować państwo do strategii, która da szanse rozwoju i jednocześnie pozwoli utrzymać wyspy nowoczesności. Zarówno na uczelniach, jak i w przemyśle. Jest to wizja bliska temu, co głosi PiS.
(...)
Jeżeli Komorowski wystąpi zdecydowanie z tą wizją lokomotywy technologicznego rozwoju, to może być chłodna kooperacja między nim a PiS. Tak jak było w czasach zimnej wojny na świecie."
Jeżeli...
Jak wg Pana powinien zachować się prezes, w sytuacji, gdy prezydent kraju podejmuje działania zbieżne z programemem jego partii?
lecz się człowieku na nogi, bo na głowę to za późno
Lepper do Sejmu dostał się głównie za sprawą rozrzutników obornika, gnojowicy i blokad
jest tu parę osób, które działają na zasadzie takiego właśnie rozrzutnika gnojowicy, tylko nie dostrzegli biedacy, że czasy się zmieniły
Nic takiego z tekstu Staniszkis nie wynika, bo ona pisze o chłodnej koegzystencji przyszłego rządu...
JarKacz zrobi wszytsko jak zdobedzie wladze by postawic Tuska, Komorowskiego, Arabskiego, Klicha przed trybunałem (egzekucyjnym za zdradę kraju)
Dlatego panie Pietkun, pana dywagacje są równie absurdalne i uprawnione co dywagacje Ściosa.
Ale dzien bez dokopania PiS-wi dniem straconym.
"Czy chodzi o to, aby Szeremietiew nie przeszkadzał kierownictwu PiS w dogadywaniu się z Komorowskim?"
Większej bzdury dawno nie czytałem w blogosferze... NIesttey, ale dla PiS Szeremietew jest nikim, pewnie chodzi o jakies osobiste porachunki i animozje, ale to ich sprawa, niech się kłócą sami między sobą i robią fochy wzajemne.
Inaczej mówiąc - zamiast budować porozumienia ponad podziałami wrzucamy kolejny kamyczek po to by dzielić, różnić, konfliktować, bezpodstawnie oskarżać itd itp...
Nie tędy droga.
Polska wolna od aferałów, to jest konkretny cel
jak spadnie parę głów, to reszta zacznie się uśmiechać, tak mawiał pewien rzymski cesarz
"Ja mu wolty nie zarzucam, dla mnie jego wolty są bez znaczenia, ponieważ nigdy nie brałem serio tego co on tam bełkocze."
wcześniej:
"Jakiś bajer muszą wstawić swoim naiwniakom, aby łyknęli tą kolejną woltę"
Pytam ponownie, o jakiej wolcie Pan pisze?
ja tu zostałem oddelegowany i to jest moja praca:-) dostaję nawet dodatek za "szkodliwe" :-)
Czy Scios zaliczył taką samą fangę ze strony tuzów blogosfery, co Pietkun? Czy nie walili oni, jak w pusty bęben, w tych co pisali, że te sciosobączki, to zwykłe kocopały?
Pozwolę sobie zauważyć, że pisze Pan nie na temat.
Z zalinkowanego przez autora notki tekstu NIE WYNIKA, by Jarosław Kaczyński wykonał jakikolwiek ruch w kierunku Bronisława Komorowskiego.
Interesują mnie fakty, a nie to, co Pan myśli.
A tego nie wiem. Wiem że blogerzy nie sa tematem notki, brak symetrii również nim nie jest. Pisząc nie na temat rozwalasz dyskusję.
/Ale dzien bez dokopania PiS-wi dniem straconym/ - to stek bzdur. Skoro padło moje nazwisko a kontekście tego zdania to poproszę o konkrety. Tak zupełnie serio. Inaczej wykażę, że drogi Acontrario rzucasz słowa na wiatr i piszesz o rzeczach, o których nie masz pojęcia.
/JarKacz zrobi wszytsko jak zdobedzie wladze by postawic Tuska, Komorowskiego, Arabskiego, Klicha przed trybunałem (egzekucyjnym za zdradę kraju)/ - nie podzielam tego poglądu. Niewiele zrobił do tej pory - wszak jest posłem. Mógł, miał narzędzia: odsyłam do Konstytucji oraz Ustawy o pełnieniu mandatu posła i senatora.
/Nic takiego z tekstu Staniszkis nie wynika, bo ona pisze o chłodnej koegzystencji przyszłego rządu.../ - pisze o współpracy. Chłodnej, czy nie stawiam dolary przeciwko orzechom, że nie rozgraniczasz w podobny sposób zasad współpracy z niemieckim okupantem w czasie II Wojny Światowej. Współpraca to współpraca - nie ze wszystkimi można. Odwołam się do słów Józefa Beka o 'pokoju za wszelką cenę'.
Dziwię się, że ignorowany jest fakt rosnącego niezadowolenia blogerów z NE (pożegnania z portalem, zapowiedzi odejścia). Atmosfera zrobiła się fatalna, nie tyle wolnościowa, co jakoś "brudna". Wypieranie tego faktu ze świadomości nic nie da, a aroganckie komentarze ŁŁ nie poprawiają sytuacji. Potrzeba tu chyba kogoś o pewnych zdolnościach koncyliacyjnych, bo jak na razie olbrzymia energia marnowana jest na ordynarne kłótnie, a nie - budowanie. Smutne to i już nawet nie będę kolejny raz zwracała uwagi na konieczność wyrażania myśli w sposób kulturalny, bo widzę, że to nie ma sensu. Taki macie portal, jaki sobie zrobicie. Mam wrażenie, że nieważne dla Was jest czy ludzie tu chcą się pojawiać, czy odchodzą z rozczarowaniem lub oburzeniem. Nie wydaje mi się, żeby w takich warunkach można było budować cokolwiek. Co najwyżej można nabawić się bezsenności.
Kłaniam się
Santiago
Santiago
"Miałam ostatnio w ręku bardzo interesujące materiały przygotowane przez środowisko Wojskowej Akademii Technicznej i najbardziej nowoczesne firmy zbrojeniowe. Była tam interesująca wizja, jak należy dopasować państwo do strategii, która da szanse rozwoju i jednocześnie pozwoli utrzymać wyspy nowoczesności. Zarówno na uczelniach, jak i w przemyśle. Jest to wizja bliska temu, co głosi PiS.
(...)
Jeżeli Komorowski wystąpi zdecydowanie z tą wizją lokomotywy technologicznego rozwoju, to może być chłodna kooperacja między nim a PiS. Tak jak było w czasach zimnej wojny na świecie."
Jarosłąw Kaczyński nie wykonał żadnego ruchu, zero, co nie przeszkadza autorowi pisać o współpracę PiS z Komorowskim "celem odsunięcia Tuska od władzy". Pan (tak wolę i takiej formy oczekuję) pisze o współpracy Kaczyńskiego z WSI, a wszystko podlane troską o wyborcę PiS-u. To sa fakty. Komentarza nie będzie, wnioski niech każdy wyciąga sam.
Pisząc o blogerach rozwala Pan dyskusję i to jest fakt.
Gospodarz bloga zdecyduje, czy wyraża zgodę na to by fakt ten miał miejsce.
cudne! :)))
Poprzednio pisałeś o fanach PiS. Czy aby nie przesadziłeś? mnie to trochę zmierziło. Zabrzmiało obraźliwie. Bo nie o to chodzi czy ktoś jest fanem rowerów czy samochodów - chodzi o nasz kraj i naszą przyszłość.
Człowieku, co Ty bredzisz. Jakaś kultura w świecie obowiązuje, bo gdyby nie podał to wszyscy by trąbili jaki to cham i zacietrzewione bydle. Czyż nie????
Po secundo: Nie przekleiłeś tylko tekstu z RP ale dales mu ciekawy tytuł i okrasiłeś wykadrowanym dosyć perfidnie zdjęciem.
Ustalmy coś: ja nie przeklejam tekstów. Cytowałem Staniszkis i omawiałem całość. Uważam, że jej słowa były istotne i powinny dać do myślenia przede wszystkim wyborcom PiS.
Tytuł - no błagam. Miałem tekstowi dać nieciekawy tytuł? Dlaczego?
Wykadrowanie zdjęcia już tłumaczyłem w poprzednich komentarzach. Ale wyjaśnię jeszcze raz: zdjęcie dotyczyło ewentualnej, zapowiadanej przez doradcę PiS, współpracy Komorowskiego i Kaczyńskiego. Co więcej - nie omawiałem w tekście zdjęcia, tylko wywiad. Jeśli chodzi o zilustrowanie go, to tak - uważam, że uścisk dłoni Komorowskiego i Kaczyńskiego jest najlepszą ilustracją. Ciut lepszą, niż robione przez niektórych blogerów fotomontaże - które są nawiasem mówiąc manipulacją właśnie.
Jeśli chodzi o przekręcanie nazwisk. Hmm... "Szanowny Pawle Piekutkin" (to berecik) taki sposób przekręcania nazwiska to nie jest błąd, tylko silna sugestia jakoby moje nazwisko miało rosyjskie korzenie. A to jest żałosne :) między innymi dlatego, że ja piszę pod nazwiskiem a berecik jest tchórz. Gnój, bo nie mając argumentów próbuje takich manewrów. I leń, bo mógł sprawdzić pochodzenie mojego nazwiska :)
Doskonale wiesz kto te kocopały wypuścił.
Nie każdy piszący pod pseudonimem jest tchórzem. I niektórzy piszący pod nazwiskiem (zwłaszcza przytaczając to jako argument w dyskusji) są bufonami.
Tylko, że w Pana omówieniu jest jak w dowcipie o radiu Erewań.
A tego, to rzeczywiście, sam Machiawelli by nie wymyślił:
"Czy chodzi o to, aby Szeremietiew nie przeszkadzał kierownictwu PiS w dogadywaniu się z Komorowskim?"
bo Szeremietiew to jest ktoś (z całym szacunkiem dla tego pana), przeciwko komu musi powstać sojusz Komorowsko-Kaczyński...
oj ludzie, ludzie!
P.S. wciąz nie widze odpowiedzi na moje pytania.
W tym kontekście Ty nie jesteś anonimowy, choć nie używasz nazwiska. Prowadzimy dyskusję, zgadzamy się, bądź nie - ale wiem kto mi czyni zarzut. Nawet jeżeli uważasz, że dobrym obyczajem jest anonimowo obrzucać błotem, zaś bufonadą deklarować, że skoro piszę pod nazwiskiem więcej we mnie odwagi, kiedy bronię swoich poglądów, niż w Bereciku, który tych poglądów nie ma - wiem z kim rozmawiam.
Zgodzisz się ze mną, prawda?
Inaczej mówiąc - argumenty ad personam z pozycji anonima są żałosne. Szczególnie jeśli są adresowane w stronę kogoś, kto o swoich poglądach mówi z otwartą przyłbicą.
Co do omówienia - mogę mieć własne zdanie? Nie jestem zaślepiony miłością do partii politycznych. Po prostu patrzę.
To, że Romuald Szeremietiew został odsunięty to jedno, a koalicja K-K to drugie. Mylisz pojęcia - otóż zdanie /bo Szeremietiew to jest ktoś (z całym szacunkiem dla tego pana), przeciwko komu musi powstać sojusz Komorowsko-Kaczyński.../ wynika albo ze złej woli, albo z niezrozumienia tematu. koalicja powstaje z innych powodów i nie ma nic wspólnego z Szeremietiewem. On po prostu mógłby ją zablokować. Z powodów, o których wiele osób tu pisało.
JA jestem wyborcą PiS i nie mam problemu z faktem, że prezydent przychyla sie do wizji * Jarosłąwa Kaczyńskiego (o ile to prawda) i chce z nim na jakimś polu współpracować. Jeżeli miałoby to być z korzyścią dla Polski, to od prezesa partii, którą popieram oczekuję, że uniesie sie ponad osobiste animozje i tę współprace podejmie. Tak, wg mnie, powienien zachować się mąż stanu.
Po co miesza Pan do tego Tuska (którego, wg Pana, JK. wespół z B.K chcą odsunąc od władzy) i Szeremietiewa, to dla mnie niepojęte.
I ostatnia uwaga. "Trzecia Siła" miała być alternatywą (kołem ratunkowym) dla rozczarowanych Platformą... już widzę tych rozczarowanych, jak popieraja partię bardziej radykalną od PiS... coś te nici za grube sa mili Państwo :)
I żeby była pełna jasność - nie mam nic przeciwko "Trzeciej sile", ale twórzcie ja otwarcie, bez tych kombinacji i fałszywej troski o PiS.
Pana Szeremietiewa pozdrawiam, nic do niego nie mam, zakładam, że to nie jego wina, że wyszło, jak wyszło.
--
*) "Była tam interesująca wizja, jak należy dopasować państwo do strategii, która da szanse rozwoju i jednocześnie pozwoli utrzymać wyspy nowoczesności. Zarówno na uczelniach, jak i w przemyśle. Jest to wizja bliska temu, co głosi PiS." - J.Staniszkis
Ja formy nie zmieniłam, poglądów tez nie. W przeciwieństwie do Pana wypowiadam się tylko we własnym imieniu.
cytuję Szeremietiewa:
"A teraz dwa słowa w sprawie tekstu pana Pitkuna. (. . .) Dobrze się stało, że pan Pitkun wspomniał o wywiadzie."
Pitkun to nie brzmi po rosyjsku?
Dla mnie wszystkie Pietkun, Pitkun i Piekutin brzmią - po rosyjsku.
A Szeremietiew jest arystokratycznym rosyjskim nazwiskiem, tez Panu przeszkadza?
Dlaczego nazywa Pan berecika leniem tylko dlatego, że przekręcił Pana nazwisko?
Ja sama mylę jeszcze Nicki [pomaga mi w tym maszyna, która wyświetla je bezbłędnie w tytule notki], jednak, moje kontakty z ludźmi są 1000-c krotnie mniejsze, niż p. Szeremietiewa i sądzę, że ma on niejako prawo do takich „pomyłek”, za które jak czytałam, po zwróceniu uwagi, przepraszał zawsze.
Proszę, aby Pani czytała ze zrozumieniem, to co napisałem jest proste.
Cholera wie. no może jeszcze autor wie. Oczywiście jestem moherowym, bezkrytycznym wielbicielem PiSu. Tak sobie myślcie.
Zdjęcie w artykule jest manipulacją.
Przedstawiam alternatywę do tego steku bzdur dla myślących:
http://kokos26.nowyekran.pl/post/18441,o-szampanie-z-dukaczewskim-oraz-moje-pozegnanie-z-nowym-ekranem
Pozdrawiam.
P.S. Nie pozdrawiam Marków Kajdasów, Łażących, Circów, Antonich1 i autora.
Moja wina.
Natomiast celowe przekręcanie nazwiska jest mało eleganckie i świadczy, ze nie z człowiekiem honoru dyskutuję, ale ze zwykłym gnojem.
Co do brzmienia - myślę, że powinien Pan troszkę poczytać o rosyjskich nazwiskach - abstrahując od tej dyskusji. Taka wiedza się generalnie przydaje w życiu. Moje nazwisko - z którego jestem dumny - może Panu brzmieć dowolnie. Ja wiem, jaka jest jego geneza - Pan tego wiedzieć nie musi. Nie o tym była mowa, tylko o pewnej nieelegancji.
Nie nazywaj mnie Pan pisowskim, czy antypisowskim autorem. Troszkę się Pan zagalopował w tej obronie cholera wie czego. Bo właściwie - sugeruje Pan, że to ja napisałem wywiad z Jadwigą Staniszkis będąc stroną zadającą pytania i odpowiadającą jednocześnie?
pozdrawiam :)
Kto się wychyli dostanie OP1 i będzie neutralizował latrynę, tudzież inne urozmaicenia.
Reszta, działa trzymać narychtowane i nasłuchiwać czy wraże syny, podkopów nie robią w celu założenia min.
Dziękuję berecik, dziękuję!:)
Żałosne.
"Bo ja też uważam, że wyborcy PO są w błędzie, ale jednak uważam że ich trzeba przekonywać i przyciągać"
Tak bo wyborcy PO są lepsi i są tacy myślący. A na serio, są niemyślący i kije w mrowisku takie jak Ty o tym wiedzą.
"Bo zakładam, że większość z nich poza ewidentnymi szujami jednak chce dobrze. "
Bardzo specyficzne poczucie humoru.
"PiS natomiast rutynowo miesza ich z gnojem, nawet miesza z gnojem tych co mają te same poglądy tylko dlatego że nie są PiSobotami (PiSobot = PiS + robot)."
Żebyś Ty miał połowę mądrości wyborców PiSu.....
"A nie można by Polakom czegoś jednak naprawdę sensownego i uczciwego zaproponować??? I to jest ten kryminalizm."
Szkoda, że Twoich praktyk kryminalnych nie można osądzić.
"A niech spierdalają, to jest Komuna, KGB, GRU i co tam jeszcze, przecież z tym żeśmy walczyli."
Po języku widać, że nawet nie jesteś lemingiem-wykształciuchem. Może masz wykształcenie Bartoszewskiego-maturzysty ale w to też wątpię
Uprasza się autora o niebredzenie. Wiem, że autor pisał ten komentarz późno ale to go nie usprawiedliwia.
"Tymczasem dla Pana świat wypełniają tylko wyborcy PiS i reszta."
Autorze, warto czasem spojrzeć dalej niż na czubek własnego nosa i poczytać komentarze, nie tylko te pod Pana "artykułami". Ja wielokrotnie wypowiadałem się o PiSie, ze jest to w tej chwili najlepsza alternatywa dla PO, ale jak zauważę, że się PiS zaprzeda mamonie to się od niego odwrócę. Wierzę, że to nie nastąpi.
O utworzeniu trzeciej drogi wypowiadałem się pozytywnie.To też Pan powinien wiedzieć. Uważam, ze trzecia droga jest potrzebna ale będzie ona możliwa wyłącznie po wygranej przez PiS. Mam nadzieję, ze facet z klasą i charakterem Pan Jarosław Kaczyński dobierze się do skóry byłym i obecnym agentom i oczyści media z "dziennikarzy" i sądy z korupcji. Wtedy w państwie prawa demokracja i prawica będzie się rozwijać. Nawet tak patriotyczna partia jak PiS, potrzebuje na plecach oddechu prawdziwej prawicowej konkurencji po to aby się rozwijać.
Mam nadzieję, ze PiS będzie konkurował w przyszłości wyłącznie z innymi prawicowymi, patriotycznymi partiami, ale tworzenie w tej chwili alternatywy dla PiSu jest strzałem w PRAWE kolano. Mam też nadzieję, że (PO) twory i SLD przestaną do tego czasu istnieć.
"Nie nazywaj mnie Pan pisowskim, czy antypisowskim autorem"
Nie, nie....Drogi Panie. Pan potrzebuje innego określenia! Albo jest Pan bezmyślnym rozbijaczem prawdziwej prawicy albo działającym z premedytacją kowbojem klawiatury.
"sugeruje Pan, że to ja napisałem wywiad z Jadwigą Staniszkis będąc stroną zadającą pytania i odpowiadającą jednocześnie?"
Tu mnie Pan lekko zdenerwował. Pan wie co Pan zrobił i niech Pan nie udaje niewiniątka...zatem...hmmmm...Pan doskonale wie co robi.
Pod tym postem otworzyła się puszka Paradowskiej.
Komentatorzy [wielu z nich] pomieszali tu już wszystko.
Scenę z kulisami i z piwnicą ;)
pozdrawiam :)
zapraszam tutaj.
Dyskusję u antonioiwaldi też czytam :), podobna sytuacja.
Trochę to jest tak, jak małżeństwo przed grożącym rozpadem, chce wmówić swoim znajomym, kto bardziej mniej kochał i troszczył się o dzieci. Ze sobą rozmawiać nie chcą ;)
pozdrawiam :)
Drogi Antoniowiwaldi i goście-komentatorzy.
Z całym szacunkiem dla Was, ale nie różnicie się niczym od Jerzego Urbana w jego najlepszym okresie rzecznikowania rządowi w latach 80. Operujecie półprawdami i kłamstwami, domysłami i insynuacjami a gęby macie pełne frazesów o wolności i niepodległej Polsce. Tak po ludzku – żal mi Was, bo nie macie pojęcia o dyskusji (nie wszyscy – to inwokacja do tych, którzy tego pojęcia nie mają), nie macie pojęcia o wolności a z braku argumentów nie cofniecie się przed jakimkolwiek absurdem, byle tylko udowodnić swoją nad innymi wyższość.
Wyjaśnię Wam pewne sprawy, które się w tym linczu (trochę nade mną pojawiły) – przede wszystkim Tobie Antoniowiwaldi. I odwołam się do wszystkich personalnych zaczepek.
Wierzę w wolność słowa – nie odbieram prawa głosu nikomu, nawet jeśli mój przeciwnik w ideach i poglądach bredzi a ja wiem o tym, że bredzi. Wysłuchiwanie ludzi do końca i pochylanie się nad argumentacją innych wyniosłem z domu. Mam pewne poglądy polityczne, pewne wartości uznaję za swoje. Jestem na NE również z tego powodu, że te wartości podzielam z większością Was. Tak przynajmniej zrozumiałem z Waszych deklaracji. Nie manipuluję pisząc – nie robiłem tego mając takie możliwości, tym bardziej nie robię tego teraz, kiedy jestem mało znaczącym blogerem-dziennikarzem w grupie światłych analityków, za jakich się uważacie. Poddałem pod dyskusję pewną niepokojącą zapowiedź, która padła w dyskusji publicznej, bynajmniej nie z moich ust.
Nie jestem członkiem PiS. Ani PO. A SLD napisało w publicznym oświadczeniu, że nigdy nie byłem i nigdy nie będę członkiem SLD, po tym jak – jako dziennikarz śledczy – wykazałem w jaki sposób majątek byłej PZPR przechodził do SdRP, a potem do SLD.
Nie interesuje mnie rozbijanie jakiegokolwiek elektoratu. SLD i PO nawet w 1/4 nie odpowiada wyznawanym przeze mnie wartościom. Zaś z polityków szanuję, czego nie raz dałem wyraz, Marka Jurka za jego głosowanie w sprawie aborcji. Jakkolwiek bym jej nie oceniał ten polityk dotrzymał słowa, które dał wyborcom ze wszystkimi konsekwencjami tegoż.
/Pietkun to były dziennikarz Gazety Wyborczej.Tam się wyuczyl i ukształtował. Zatem raczej wypada napisać, że pozostał wierny swym młodzieńczym ideałom./
Pracowałem w Gazecie Wyborczej. W latach 90. Warto jednak powiedzieć B jak się mówi A (chyba, że autorowi tegoż wpisu brakuje odwagi; choć nie brakuje umiejętności manipulacji). Sprawdź – może Ty osobiście antoniowiwaldi – dlaczego tam nie pracuję. Jakie były okoliczności mojego z GW rozstania. Jestem przekonany, że nie sprawi Ci to trudności. I przekonany, że tego nie napiszesz, bo położy to na łopatki tezy Twoje i Twoich komentatorów.
Pracowałem również w Życiu Wołka. Też jako dziennikarz. I robiłem dodatki ekonomiczne, które ukazywały się w Rzeczpospolitej i Dzienniku. I co z tego wynika?
Natomiast to, gdzie się kształtowałem to zupełnie inna bajka – być może Was kształtowała GW. Mnie coś zupełnie innego. Gówno – za przeproszeniem – wiecie o moich młodzieńczych ideałach, którym nawiasem mówiąc wierny pozostaję. Ale z przyjemnością podyskutuję z Wami o nich. Jakże odmienne są od Waszych, choćby przez to, że ja potrafię dyskutować bez wylewania pomyj na głowę tych, którzy widzą świat inaczej. Doprawdy cieszę się, że nie mam genotypu śródziemnomorskiego i nie jestem inwalidą! Wówczas nie miałbym prawa do dyskusji w ogóle!
Większość z Was zaczynała pracę w PRL. Zatem wypada napisać, że pozostaliście wierni ideałom PZPR.
/jest, jak dla mnie WSIowcem/
Urodziłem się w 1973 roku. Gówniany okres – WSI zdaje się wybierało ciut starszych niż nastolatki w okresie upadku komunizmu. Więc WSIowcem nie jestem. Nawet nie służyłem w wojsku – co też nie jest tajemnicą. Próbujcie dalej.
/Ciekawe kto jest prawdziwym autorem "Szampana z Dukaczewskim".../
Tiaa.... ciekaw jestem kto jest prawdziwym autorem Pisma Świętego i encyklik Bł. Jana Pawła II. Teraz do autora powyższych słów – tumanie jeden, a kto jest podpisany?
/medialna menda/
to są słowa, które się w dyskusji publicznej pojawić nie powinny. Gwoli wyjaśnienia – niewłaściwe jest takie prowadzenie debaty. W wymyślaniu obelg jestem od Was, założę się, o klasę wyżej. Poza tym mogę autora tych słów zmieszać z błotem w kilku językach. Ale to nie miejsce i nie moment na takie pojedynki.
Nazwaliście mnie również /zdrajcą/ - zdrajcą czego, przepraszam?
Wyjaśnij mi proszę antoniowiwaldi, jak Sobie wyobrażasz wolność wypowiedzi? Jakie są Twoje ideały w obszarze wolności w ogóle. Bo może niepotrzebnie przejmuję się tą całą dyskusją, jeśli aż tak skrajnie różnią się od moich. Jeśli jakakolwiek wolność ma się w Polsce sprowadzać do hasła „zgoda na twoje poglądy, pod warunkiem, że je zmienisz na moje” - to może jest dobry moment, żebym się zastanowił o jaką przyszłość dla kraju moich dzieci będę walczył. Bo z pewnością nie o Polskę w której PZPR zostanie zastąpiona swoim lustrzanym odbiciem a jakakolwiek partia polityczna będzie mi mówiła, co jest moim sumieniem.
Powaga.