Warszawska Straż Miejska tłumaczyła wczoraj w Sejmie, że wcale nie pobiła dziennikarza Michała Stróżyka. Funkcjonariusze zostali popchnięci przez tłum i się na niego poprzewracali. Na szczęście niegroźnie, bo Stróżyk miał tylko otarcie na czole.(!)
Znajdź 10 różnic pomiędzy opisem pobicia studenta przez ZOMO w I połowie lat 80. a pobiciem dziennikarza 11 kwietnia 2011 roku przez strażników miejskich. Prawda, że trudno?
Kiedy dowiedziałem się, w jaki sposób służby mundurowe Rzeczpospolitej, które brutalnie obchodziły się z ludźmi zebranymi przed Pałacem Prezydenckim w rocznicę smoleńskiej tragedii, tłumaczą swoje zachowania, przed oczami miałem gazety z pierwszej połowy lat 80 z informacjami, o wypadkach (spadł ze schodów), próbach samobójczych (wyskoczył z okna) i samopobiciach w obecności funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej. W jednym i drugim przypadku bili mundurowi, w jednym i drugim post factum zapewniali, że tylko widzieli jak to się stało, że spotkanie z nimi kończyło się szpitalem. W najlepszym wypadku.
Przed trzema sejmowymi komisjami – administracji i spraw wewnętrznych, sprawiedliwości i praw człowieka oraz regulaminowej i spraw poselskich – szefowie służb mundurowych kłamali ile wlezie. Po pierwsze żadna ze służb – BOR, Policja ani Straż Miejska – nie stosowała środków bezpośredniego przymusu 10 i 11 kwietnia tego roku, kiedy w I rocznicę tragedii smoleńskiej przed Pałacem Prezydenckim pojawili się Polacy, którzy chcieli w skupieniu i modlitwie złożyć hołd nieżyjącemu Prezydentowi RP Lechowi Kaczyńskiemu.
11 kwietnia strażnicy miejscy brutalnie pobili dziennikarza Michała Stróżyka, wcześniej nie mniej brutalnie popychając wszystkich, którzy stali w okolicy namiotu „Solidarnych 2010”. Strażnicy również wobec mnie zachowywali się po chamsku i używali siły fizycznej. Choć moja obecność w tym miejscu ograniczała się do pytań o numer służbowy i powód takiego traktowania ludzi.
Pobicie Michała Stróżyka widziała na własne oczy lekko licząc setka ludzi. Nagrania wideo z tego wydarzenia oraz zdjęcia z akcji Straży Miejskiej w Warszawie widziało kilkaset tysięcy osób.

Oto, co powiedział Zbigniew Włodarczyk, zastępca komendanta warszawskiej Straży Miejskiej (za PAP): Strażnicy wspierali wówczas pracowników Zarządu Dróg Miejskich, którzy chcieli usunąć namiot. Funkcjonariusze próbowali wyprowadzić spod namiotu Stróżyka, który nie chciał stamtąd wyjść. Wówczas ktoś wbiegł na strażników i przewrócił zarówno funkcjonariuszy, jak i Stróżyka. Po upadku dziennikarz miał otarcie naskórka na głowie. Został odwieziony na obserwację do szpitala.
Bez komentarza.

Kancelaria Komorowskiego informuje, że pan prezydent nie jest od pilnowania Konstytucji. Zatem pilnuje żyrandola. Ale czy w związku z tym nie powinien się podać do dymisji?
Prof. Witold Kieżun miał przeprowadzić przemiany ustrojowe w Polsce. Gdyby to zrobił, nie byłoby planu Balcerowicza, wielomilionowego bezrobocia i rozkradania polskiego majątku. Wybór gorszej drogi zaprowadził nas tu, gdzie jesteśmy...
Nie ma w Polsce służby, która nie wiedziałaby o nielegalnym składowisku toksyn w kujawsko-pomorskim oraz o zatruciu strategicznego w kraju ujęcia wody. Mimo to do wody wciąż trafiają styreny a na gospodarstwo rolne odpady z zagranicy.
Dowody powyżej i na filmach w NowyEkran.TV
Czyli każdy człowiek honoru, może tego kłamcę Włodarczyka bezkarnie spłazować lub spoliczkować, zgodnie z Kodeksem Boziewicza.
To mówiłem JA, ŁAŻĄCY ŁAZARZ - Redaktor Naczelny Nowego Ekranu.
POPIERAM - ale przed ewentualnym "splazowaniem" nalezy wziac pod rozwage mozliwosc zastosowania przez wladze odpowiedzialnosci zbiorowej !
Oni wyraznie staraja sie nas sprowokowac.
Ale sam fakt, że kłamie, świadczy o tym, że doskonale wie, iż zachowanie funkcjonariuszy było niezgodne z prawem.
I powinni odpowiadać jako bandyci — razem ze swoim nadzorcą, który publicznie łże...
Tow. bufetowa działa niczym niegdyś I sekretarze bandytów z komitetów wojewódzkich PZPR...
*
Taaa... poziom absurdu osiągamy iście gierkowski...
http://vimeo.com/22624436
lub na YouTubie
http://www.youtube.com/watch?v=KFBqY_kDSvs
Widać jak dziennikarz zostaje pociągnięty do przodu za rękę.
Wszyscy
Ta relacje + historie powstania namiotu Solidarni2010 powinno sie nagrac z komentarzem w jez. angielskim, opisujacym cala sytuacje i powysylac do redakcji zagranicznych mediow oraz do instyucji broniacych praw czlowieka.
Jestem pewna, ze Polonia na calym swiecie bardzo chetnie sie zajmie kontaktem z mediami w ich krajach.
Narzekania i stwierdzenia typu "z nimi i tak nie wygramy", "to i tak nic nie da" sa dobra na rozladowanie zlosci, ale nieproduktywne.
Proponuje wiec, aby moze skoncentrowac sie na jakims konstruktywnej obywatelskiej inicjatywie w celu wspomozenia Solidarnych2010.
proponuję aby "Nowy Ekran" zebrał dowody świadczące o poświadczeniu nieprawdy przez Zbigniewa Włodarczyka i powiadomił o tym prokuratora Seremeta.
Wypowiedź Włodarczyka będzie można odnaleźć w nagraniach sejmowych i protokole z posiedzenia komisji.
Tu nie Boziewicz potrzebny tylko kodeks karny.
Tych bandziorów należy ścigać i gnębić konsekwentnie z całą bezwzględnością. Pierdzielenie, że z tą mafią nikt nie wygra jest poddaniem się bez walki. Oni tylko na to liczą. Trzeba z nimi walczyć wszelkimi dostępnymi metodami. Przede wszystkim sprawę trzeba nagłaśniać w mediach zagranicznych (na nasze media liczyć nie można, z wyjątkiem TV Trwam) i w instytucjach międzynarodowych.
Nasze kondominium jest państwem totalitarnym, w którym nie ma demokracji, co nie oznacza, że mamy być bezwolnymi kukłami. Bierzmy przykład z kibiców - oni potrafią walczyć o swoje prawa.
Wszystkie środowiska patriotyczne powinny czynnie współpracować z klubami kibiców !!!
Jeśli okaże się, że mimo nagrań video, audio i setki świadków tych skurwysynów w mundurach nie da się wywalić na zbity pysk - z naczelnikiem Straży Miejskiej na czele - to znaczy, że trzeba rozpętać rewolucję.
Tak samo jak narody Afryki Północnej.
Dosłownie.
Przecież to jest kpina, ten Włodarczyk za tak ordynarne kłamstwa winien strać stanowisko.
Tylko kto ma go zwolnić - ta skrzecząca, nawidzona cynglara z PO, Gronkowiec-Walc?
Przy tej okazji mozna byloby zaczac robic liste najwazniejszych mediow (adresy, nazwiska redaktorow, adresy mailowe,etc.) w roznych krajach, ktore bedzie mozna wykorzystac w tego typu sytuacjach. Mozna to zrobic raz a dobrze. Ta lista powinna byc umieszczona gdzies na nE.
Mysle, ze na Ne jest wielu ludzi, ktorzy moga w tym pomoc.
Poza tym zawsze mozna sie zwrocic do Rebelyantow. To jest srodowisko bardzo zdolnych ludzi (www.rebelya.pl) Filim "list z Polski" Pilisa przetlumaczyli na j.ang. w trymiga :)) Przerobka logo polskiej prezydencji to takze "ich robota".
Budyn78 pisze na nE i na rebelya.
Moze on sprobuje z nimi porozmawiac.
Strzelić go w pysk. Jego szczęście, ze nie mieszkam w Warszawie. BO gdyby ja był na Krakowskim, to na mur beton byłaby rozróba - jestem narwaniec niestety, i nerwów trzymać na wodzy nie potrafię.
No i ważę 130 kilo ;-)
Najgorsze, Łazarzu, że oni CELOWO chcą takie emocje w nas obudzić, by potem pokazać biednego strażnika miejskiego, skopanego przez dziczały, katoendecki, pisiorski tłum.
Chciałbys usłyszeć, co działoby się w tefałenie, gdyby to straznik miał otarty pysk?
Pytanie retoryczne, prawda?
Mielibyśmy w Wawie stan wyjątkowy.
A tu się okazuje, ze my sobie klepiemy bidę w Bantustanie, który z wierzchu polukrowany jest bezwartościowymi znamionami demokracji, a pod spodem jest kontynuacją państwa, w którym wszystko włądzy wolno.
To powinien zobaczyć cały demokratyczny świat:
http://www.youtube.com/watch?v=Q9Zud2cyj8s
To samo powinni zrobić autorzy nagrań i zdjęć.
W jednym i drugim przypadku qrwa jego mać, zawsze jakoś odnajdywali się wszelkiej maści pacyfiści, którym "dobro i bezpieczeństwo" Polaków tak leżało na sercu, że za wszelką cenę dogadywali się ze sprzedawczykami i zdrajcami Polskiego Narodu, odkreślali grubą kreską przeszłość, ściskając sobie rączki uśmiechali się do pamiątkowych fotografii.
Pytam się co z tego mamy, my -Polski Naród? Nic, wielki gówno, jesteśmy niewolnikami we własnym kraju, którego nawiasem mówiąc już też nie mamy..może ktoś zaprzeczy???
Dlatego proszę Was, wszystkich piszących o pozwach, interpelacjach i innych pierdołach. Jeśli chcecie to robić to róbcie, chwała Wam za to (choć dla mnie to nie ma najmniejszych sznas na powodzenie), ale na Boga nie piszcie o tym, nie usypiajcie ducha w tym walecznym Narodzie jakim są Polacy, nie dajcie się wciągnąć w grę z szulerem znaczonymi kartami...
JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA
Nie zgadzam się żeby na przemoc odpowiadać przemocą, tacy bandyci tylko na to czekają.
Pozdrawiam
Ja bynajmniej nawołuje do złożenia broni, ja nawołuje do WALKI!!! Tyle tylko, że pojęcia walki dla Ciebie i dla mnie to dwie różne sprawy. Ja napisałem , że nie widzę sensu walki na tym etapie i z tym przeciwnikiem za pomocą klawiatury (chyba ,że zdzielisz nią kogś). Powtarzam, jeśli chcecie to robić to róbcie, ale nie przedstawiajcie tego jako jedynej drogi , bo ślepy zaułek...
pozdrawiam
A najbardziej bolą próby usprawiedliwiania takich metod przez "niezalezne autorytety"
kłaniam się
Pozdrawiam
Podobne w wymowie, jak u ŁŁ, oświadczenia, ale w jeszcze bardziej oskarżycielskim tonie, zamieściłem wobec m.in. Prokuratora Generalnego, prokuratorów z Prokuratury Wojskowej, generałów z dowództwa Wojsk Powietrznych i wydawałoby się, że oni też mają to w d...
A tak naprawdę, pomimo świadomości, że mają do swojej dyspozycji wielu skundlonych sędziów, towarzystwo to boi się "zdać sprawę z włodarstwa swego"! Dla tzw. opinii publicznej jest to wystarczający dowód.
pozdrawiam
oj Antoni1, Antoni1 tylko po co te wyzwiska.
"proponuję aby "Nowy Ekran" zebrał dowody świadczące o poświadczeniu nieprawdy przez Zbigniewa Włodarczyka i powiadomił o tym prokuratora Seremeta."
NB:
tu przydałby się poważny zespół prawników, którzy nie daliby się zbyć byle czym.
Jako blogerzy widzimy mnóstwo rzeczy wołających o potępienie prawne, ale nie wiemy, co zrobić, żeby zauważył to samo wymiar sprawiedliwości.
Jest wśród nas trochę prawników, którzy chcą dobrze. Blogerzy i środowiska patriotyczne mogłuby zrobiś zrzytkę na prawników. Mogliby zainteresować się tym młodzi prawnicy, którym głosne sprawy dałby pozycję na rynku pracy.
A dla Ekranu to znakowita reklama, a więc i kasa.
Same pożytki!
kłaniam się
A "J'Accuse" Emila Zoli i sprawa Alfreda Dreyfussa?
A na marginesie cieszę się ,że są jeszcze ludzie którym historia i literatura nie jest obca i wiedzą , że Zola to nie tylko była gwiazda włoskiego piłkarstwa.
Pozdrawiam
Dowodem (jednym z wielu tysięcy) jest właśnie ten incydent polegający na bezkarnym pobiciu niewinnego człowieka przez umundurowanych funkcjonariuszy państwowych na służbie czyli wykonujących obowiązki służbowe.
Czy coś jeszcze trzeba więcej dodawać? MY ŻYJEMY W PAŃSTWIE BEZPRAWIA- ale to chyba zrozumieją dopiero ludzie gdy każdy z nich w końcu doświadczy tego faktu na własnej skórze.
AdNovum
AdNovum
Kolejny przykład to "Mowy przeciwko Katylinie" Cycerona. Tu nawet wyraźniej słowo wygrywa z brutalną siłą.
Wierzę głęboko, że na tym etapie rozwoju ludzkości, na jakim się znajdujemy, to właśnie słowo będzie miało moc sprawczą - nie pięść.
Co więcej - ludzie o podobnej do warszawskich strażników miejskich zaczną się w końcu spotykać z takim ostracyzmem społecznym, że będzie im ciężko.
Ale to kwestia mojej wiary w to, że może być lepiej. W zasadniczym punkcie masz oczywiście (i niestety) rację.
Komisarza Praw Człowieka Rady Europy z 2002 roku":
1. W swoim raporcie z 2002 r. Komisarz zalecał, aby władze zintensyfikowały wysiłki zmierzające do wykorzenienia przemocy policji poprzez szkolenie, efektywne ściganie i oskarżanie w takich sprawach.
2. Wedle informacji rządu w okresie od stycznia 2003 r. do września 2006 r. wniesiono do prokuratur 3.646 zawiadomień o przestępstwach popełnianych przez policję, obejmujących uszkodzenie ciała, przemoc w celu wymuszenia zeznań, naruszenie integralności cielesnej. W tym samym okresie końcowe decyzje zapadły w 3.081 sprawach. W 3.008 z nich wydano postanowienia odmawiające wszczęcia postępowania, bądź też umarzające postępowanie. W tym samym okresie oskarżono 88 policjantów, w 5 przypadkach prokuratorzy wnioskowali o umorzenie postępowań toczących się już przez sądami, w 12 postępowania przygotowawcze przeciwko policjantom zostały umorzone, w 3 nadal toczyły się w czasie trwania wizyty Komisarza w Polsce.
3. Wygląda zatem, że liczba oskarżeń jest skrajnie niska w porównaniu z liczbą zawiadomień o złym traktowaniu przez policję. Jeśli prokurator decyduje się nie wnosić zarzutów przeciwko nadużywającemu swej władzy policjantowi, to postanowienie to może być teoretycznie zaskarżone do prokuratora wyższej instancji, a następnie do sądu. Jednakże w praktyce oskarżenie policjanta okazuje się być bardzo trudne. Fakt, że w danym okresie (2003–2006) nie było ani jednego przypadku skazania policjanta wydaje się to potwierdzać.
-----------------------
Pytanie: Co władza zrobiła w sprawie tych stwierdzeń z Raportu Komisarza Praw Człowieka z 2007 roku do dzisiaj? Ilu funkcjonariuszy zostało skazanych za przemoc?
"MY ŻYJEMY W PAŃSTWIE BEZPRAWIA"
NB:
Państwo Prawa doskonale, choć przypadkowo zdefiniowała Pani bodajże minister bodajże Jakubowska, stojąc przed komisją Rywina.
Powiedziała, że Polska jest Państwem Prawa i niemożliwe, żeby ona działała bezprawnie, bo przecież ona to prawo stanowiła.
Moim zdaniem to sama esencja.
kłaniam się
POLSKA JEST PAŃSTWEM USANKCJONOWANEGO BEZPRAWIA!!!!!!!!!
Kłaniam się również.
AdNovum
Tak BTW gratuluję Łazarzu komentarzy pod postem - od porównań z zomo, przez zachęty do walki z systemem wszelkimi środkami, do jakiegoś klawiaturowego narwańca w wadze 130 kilo, który proponuje rewoltę... łech
http://static2.wpolityce.pl/site_media/pictures/2011/04/26/orpcdsug.jpg
Na zdjęciu wyżej linkowanym masz dwóch bejdoków.
Jeden to ten ściemniacz Stróżyk, po prawej. Po lewej leży kretyn, który go "pobił".
Ten pajac w zielonej kurtce rzucił się na Stróżyka "z pomocą". Pomoc skończyła się tak, że wypierdzielił całą zgraję SM na siebie i Stróżyka.
Potem SM, mając gotowca, tylko pozapinała obu przytrzymując jak nauczają na szkoleniach - gleba, kolano i spinki.
Pisanie o pobiciu to kpina z każdego kto kiedyś został przez policję pobity - to jedno. Drugie - chłop z jajami (a takim Stróżyk był pod namiotem, sądząc po odzywkach do SM) nie leży, nie drze gęby "auuua" i nie udaje po przydepnięciu sparaliżowanego biedoka, bo staje się karykaturą, parodią siebie samego - jest kompletnie niewiarygodny
Budowanie na tej podstawie jakiegoś monstrualnego wywodu o honorze, latach osiemdziesiątych, systemie totalitarnym, który trzeba zwalczać czynem... Boziewicz, rewolta, słowa nie wygrają z pięściami....
to ma być nowa jakość w blogosferze?
Łazarz, serio?
a) śpiochem
b) etatowym agentem
c) zwykłym kretynem
d) wszystkie powyższe
Łazarz odsyła Swoje rozważania do Kodeksu Boziewicza - i słusznie. Powinniśmy się w tym przypadku posłużyć kodeksem honorowym a ten akurat jest najmłodszy, dostępny i - w okresie międzywojennym - uznany przez ludzi, dla których pojęcie honoru nie było obce za obowiązujący.
Gdyby jednak odwołać się do dowolnego innego kodeksu honorowego, nawet tak egzotycznego, jak Kodeks Bushido, odkrylibyśmy te same wskazania.
Dyskusja o tym, co powinno się zrobić z takimi panami jest słuszna. Jak bowiem postąpić jeśli ktoś jest bity - wyjaśnię ci od razu: za bicie kogoś uznaje się stosowanie wobec niego fizycznej przemocy - czyli również gleba, kolano, etc - i to bity niehonorowo? Wśród możliwości jest również obicie twarzy ludzi szargających mundur - czego nie pochwalam, choć jestem w stanie to zrozumieć.
I tak - otwarta, niecenzurowana i merytoryczna dyskusja jest nową jakością w blogosferze.
To ta nowa jakość na bazie kodeksów honorowych?
Masz rację, mylę się w wielu kwestiach, a najbardziej się pomyliłem się zabierając tu głos.
Więcej się to nie powtórzy.
Wcale nie było to trudne, wystarczyło przeczytać to co napisałeś.
**To ta nowa jakość na bazie kodeksów honorowych?**
Przeczytaj swój pierwszy wpis jeszcze raz i ponownie zadaj to pytanie
**Masz rację, mylę się w wielu kwestiach, a najbardziej się pomyliłem się zabierając tu głos**
Tu akurat pełna zgoda.
**Więcej się to nie powtórzy.**
Też mam taką nadzieję
Napisałem do Schetyny o dostarczenie protokołu z komisji. Jak dostanę to opublikuję. Zobaczymy jak wypowiedzi mają się do tego co można zobaczyć na filmie
jeżeli wujek skazany na karę śmierci, siostra w więzieniu, wujek w internacie, a u mnie kilkudniowy kocioł ubecji świadczą o tym, że jestem dzieciakiem, to zapewne jestem.
Dziękuję za komplement.
Rzeczywiście, mjąc lufę pistoletu ubeka przy czole chciałem schować się do kąta. Tylko skąd Pan o tym wiedział? Czyżby to jakiś Pański znajomy?
kłaniam się
Ale takich spraw jest bardzo dużo i podejrzewam, że zwykle nie natrafiają na opór. Mogą bić, kłamać, niszczyć bezkarnie.
GW niszczy przeciwników procesami sądowymi. Więc może od tej strony się da.
Czy na pewno już ktoś tego próbował poważnie?
kłaniam się
I Łazarzowi wierzę, tylko, że jedna sprawa, nie rozwiązuje problemu. Oni muszą wiedzieć, że każde ich działanie sprzeczne z prawem tak się skończy, a nie tylko to, co będzie wystarczająco głośne.
Zamknęli faceta do psychiatryka i co?
Przecież te metody są od dawna znane, trzeba się poradzić tych, którzy mają doświadczenie i stworzyć zespół prawników, który będzie zajmował się tylko takimi sprawami.
Przeciez to wymaga olbrzymiej wiedzy!
kłaniam się
http://dziadekwojtek.nowyekran.pl/post/14239,straz-miejska-brutalna-i-nieudolna
Ale chyba najwyższy czas zacząć piętnować takie przypadki "używania świata" przez obecne służby mundurowe, bo w końcu nas wszystkich zaczną bezkarnie pacyfikować, jak niegdysiejsze ZOMO.
I tak 3mać. Ale należy iść za ciosem. Wytoczyć procesy. Z powódzctwa cywilnego także. Chętnie przekazałbym skromną sumkę (może specjalny fundusz na takie sytuacje?) na pomoc dla poszkodowanego aby mógł ich skarżyć bezpośrtednio sam. Jakby to się udało to następnym razem każdy taki usłużny SM dwa razy by się zastanowił czy jest to warte.
Rzygać sie chce, jak sie czyta takich bałwanów.
I zapamiętaj, że jak Tusk zacznie z kibolami, to właśnie tacy strażnicy bedą glebe gryźć.
Ta jednostka ma prawo regresu w stosunku do funkcjonariusza (jeśli przegra proces), ale osobiście nie słyszałam, aby taki pozew regresowy komuś wytoczono.
Na zdjęciu pani w prawym rogu zdjęcia ( bohaterka nie jednego filmu z dnia 10.05.2011 )
"- Należy Was wszystkich pozamykać na 48 i porządnie 'spałować'. Spieprzajcie stąd dziady!"
POlityka miłości.
https://lh5.googleusercontent.com/_6qEznyW6WcM/TcsMrObZvtI/AAAAAAAAAiI/OCkR8wZb-0E/s912/IMG_8995%20-%202011-05-10%20at%2017-59-42.jpg
Jeżeli na taką manifestację wypuszcza się uzbrojonych strażników miejskich, którzy przyszli li-tylko po to, żeby siłą całość zakończyć i którzy siłą przepychają starych ludzi - to jest to zbyt brutalne. Jeżeli owi mundurowi panowie zasłaniają przez ludźmi swoje numery służbowe, to jest to już podobne do tego, co robiła Milicja Obywatelska. Jeżeli w końcu rzucają brutalnie na ziemię kogokolwiek - a nikt nie był tam w celu prowadzenia awantury! - to jest to już zupełne pomylenie zasad demokracji, zasady wolności zgromadzeń, zasady wolności słowa - przeciwko tym właśnie zasadom Straż Miejska użyła siły.
I dalej - jeżeli w końcu szef tej formacji mówi w Sejmie coś innego, po to żeby chronić swoich rozochoconych chłopców, coś innego niż to, co w rzeczywistości miało miejsce - to jest to właśnie postępowanie ZOMO-wców. Umówmy się - nikt się nie rzucił na strażników, to oni rzucili się na Stróżyka - w kilku!, nikt ich nie przewrócił - żaden ze zgromadzonych nie miał ochoty na przepychankę ze strażnikami miejskimi (choć oni - owszem - przepychali się z każdym; w stosunku do osób starszych zachowywali się z pogardą!), pobili go (to nie było tylko otarcie naskórka) - każde słowo zastępcy szefa formacji było kłamstwem. A wiem o tym, bo tam byłem.
Widziałem jak działało ZOMO - a SM potraktowało Stróżyka właśnie w taki sposób.
Pewnie więcej z repertuaru straży zobaczylibyśmy, gdyby koło namiotu stało więcej ludzi. Wówczas odbyłoby się pałowanie - wszystko zgodnie z regułami walki z tłumem z lat 80.